EachMoment

Kuczka (sukka)

Heritage
M Maria C.

Kuczka w Starym Fordonie — jedyny taki ślad żydowskiego święta w północnej Polsce

Ulica Kapeluszników w Starym Fordonie jest wąska i cicha. Kamienice stoją tu gęsto, ściana przy ścianie, jakby szeptały do siebie wspomnienia kilku stuleci. Ale przy numerze 2 wzrok zatrzymuje się na dłużej. Na fasadzie prostej, XIX-wiecznej kamienicy wyrasta drewniana altana — ozdobna, starannie rzeźbiona, z końcówkami belek zakończonymi formą szyszki i snycersko opracowanymi krokwiami. To kuczka, po hebrajsku sukka — jedyna tego rodzaju konstrukcja zachowana w Bydgoszczy i jedna z niewielu w całej północnej Polsce.

Kuczka (sukka)
Photo: Bernard Picart, Public domain. Source

Dom Itziga Barnessa

Kuczka powstała w 1905 roku z inicjatywy Itziga Barnessa — zamożnego kupca, właściciela dobrze prosperującej firmy handlowej, która obracała wełną, drewnem i materiałami budowlanymi. Barness zamieszkiwał kamienicę zbudowaną pod koniec lat 80. XIX wieku i należał do grona nielicznych fordońskich Żydów, których stać było na postawienie trwałej, drewnianej konstrukcji kuczki — zamiast prowizorycznego szałasu wznoszono tu ganek o wymiarach 2,5 na 6 metrów, zespolony z budynkiem mieszkalnym, z dachem, który można było otworzyć ku niebu.

Bo taki był wymóg tradycji. Kuczka to rodzaj stałego namiotu, miejsca modlitw i wspólnych posiłków podczas żydowskiego święta Sukkot — Święta Szałasów, przypadającego jesienią. To radosne święto upamiętnia czterdziestoletnią wędrówkę Izraelitów przez pustynię po wyjściu z Egiptu. Przez siedem dni i nocy wierni jedli pod otwartym niebem, dzielili się owocami i słodyczami, a nad ich głowami widać było gwiazdy — przypomnienie koczowniczego losu przodków. W Polsce, gdzie jesienne deszcze i chłód wykluczały prowizoryczne namioty, kuczki przybrały postać trwałych drewnianych altanok, wbudowanych w ściany kamienic.

Kuczka (sukka)
Photo: Infrogmation of New Orleans, CC BY-SA 4.0. Source
Koniec XVI w.
Pierwsi Żydzi osiedlają się w Fordonie — mieście nad Wisłą, które przez ponad 380 lat będzie ich domem.
1825–1832
Gmina żydowska, licząca wówczas około 1400 dusz, buduje monumentalną synagogę w stylu klasycystycznym — na 500 mężczyzn i 250 kobiet.
1905
Itzig Barness, zamożny kupiec handlujący wełną i drewnem, wznosi przy ul. Kapeluszników 2 drewnianą kuczkę — jedyną taką, jaka przetrwa do naszych czasów.
1939
Wojna gasi światło fordońskiej diaspory. Synagogę Niemcy zamieniają na magazyn, potem na kino. Kuczka milknie.
2017
Kuczka zostaje wpisana do rejestru zabytków nieruchomych — oficjalne uznanie, że to miejsce ma wartość, której nie wolno stracić.
Wrzesień 2020
Podczas remontu kamienicy robotnicy natykają się na ukryte skarby — XIX-wieczne dokumenty i fragmenty Tory pisanej po hebrajsku.
2021–2022
Miasto ogłasza projekt konserwatorski. Za ok. 150 000 zł drewniana altana odzyskuje dawny blask — wzmocniona, oczyszczona z samowolnych dobudówek, wierna oryginałowi.

380 lat żydowskiego Fordonu

By zrozumieć kuczkę, trzeba zrozumieć Fordon. To dawne samodzielne miasto nad Wisłą — włączone do Bydgoszczy dopiero w 1973 roku — było przez wieki jednym z najważniejszych ośrodków żydowskiego życia na Kujawach. Kiedy królewski przywilej z 1555 roku zakazał Żydom osiedlania się w samej Bydgoszczy, ci znaleźli schronienie w pobliskim Fordonie. I zostali na ponad trzy stulecia.

Fordońska gmina żydowska — kehiła — rozrosła się na tyle, że w pierwszej połowie XVIII wieku liczyła około 1400 osób. Zbudowali synagogę, potem kolejną. Obecna, klasycystyczna bóżnica z lat 1825–1832, mogła pomieścić ponad 750 wiernych. Jej dwanaście okien symbolizowało dwanaście pokoleń Izraela, a aron ha-kodesz — szafę na zwoje Tory — stworzył w 1832 roku Samuel Goldbaum. Fordon nazywano „bydgoskim Kazimierzem" — i nie było w tym przesady.

Kuczka (sukka)
Photo: Yasmine.shal, CC BY-SA 4.0. Source

Skarby w ścianach

We wrześniu 2020 roku, podczas remontu kamienicy przy Kapeluszników 2, robotnicy odkryli w ścianach budynku przedmioty, które przetrwały tam ponad sto lat. Znaleziono XIX-wieczne dokumenty, fragmenty hebrajskiej Tory — prawdopodobnie własność pierwszych właścicieli domu — a także listy i przedmioty codziennego użytku z lat 40. XX wieku, być może należące do Niemki, która zamieszkała tu w czasie okupacji. Wszystkie artefakty przekazano do Działu Historii Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy.

To odkrycie przydało kuczce nowego wymiaru. Nie była już tylko architektoniczną ciekawostką — stała się wehikułem czasu, miejscem, w którym warstwy historii nakładały się na siebie jak kolejne generacje lokatorów.

Ratunek i odrodzenie

Przez lata kuczka niszczała. Drewno butwienie, samowolne dobudówki zniekształciły pierwotną formę. Ale mieszkańcy Starego Fordonu nie dali o niej zapomnieć. Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu przez ponad pięć lat walczyło o jej ochronę i remont. W 2017 roku kuczka została wpisana do rejestru zabytków. W 2021 roku wiceprezydent Bydgoszczy Michał Sztybel ogłosił przygotowanie projektu naprawy konserwatorskiej.

Prace objęły wzmocnienie istniejącej konstrukcji, zabezpieczenie oryginalnego drewna, usunięcie nieautoryzowanych modyfikacji. Koszt samej konserwacji stolarskiej wyniósł około 150 000 złotych, a modernizacja całego budynku — około miliona. Kuczka wróciła do stanu, w jakim pamiętał ją Itzig Barness — z rzeźbionymi zwornikami, snycerskimi detalami i dachem, który kiedyś otwierano ku jesiennym gwiazdom.

Kuczka (sukka)
Photo: Yasmine.shal, CC BY-SA 4.0. Source

Dlaczego to miejsce ma znaczenie

W Polsce zachowało się bardzo niewiele kuczek. Te, które przetrwały, stanowią materialny dowód bogactwa i zakorzenienia żydowskich społeczności w polskim krajobrazie miejskim. Fordońska kuczka jest wyjątkowa nie tylko ze względu na swoje położenie w północnej Polsce, ale przede wszystkim ze względu na swoją jakość — snycerskie opracowanie detali architektonicznych, dbałość o ornament, skalę przedsięwzięcia. Itzig Barness nie postawił prowizorycznego szałasu. Postawił dzieło sztuki rzemieślniczej, które miało przetrwać pokolenia. I przetrwało — sto dwadzieścia lat później nadal zdobi fasadę kamienicy przy ulicy, której sama nazwa — Kapeluszników — jest w Bydgoszczy niepowtarzalna.

Kuczka w Starym Fordonie to również opowieść o pamięci i wymazywaniu. O społeczności, która żyła tu przez ponad trzy stulecia i której ślady przetrwały w ścianach, w drewnie, w ukrytych pod podłogami dokumentach. To przypomnienie, że historia nie zawsze krzyczy — czasem szepcze z rzeźbionych zwisów zworników zakończonych formą szyszki, z okien synagogi symbolizujących dwanaście pokoleń, ze starych zwojów schowanych pod tynkiem.

Odwiedziny

Kuczka znajduje się przy ul. Kapeluszników 2 w dzielnicy Stary Fordon w Bydgoszczy. W pobliżu, przy ul. Bydgoskiej, stoi dawna synagoga fordońska — obecnie przekształcana w centrum kulturalne. Stary Fordon można odkrywać pieszo, a lokalne stowarzyszenia organizują spacery tematyczne szlakiem żydowskiego dziedzictwa. To miejsce, które trzeba zobaczyć — nie z obowiązku, ale z ciekawości wobec historii, która wciąż tkwi w murach tego spokojnego kwartału nad Wisłą.

Ten artykuł powstał częściowo dzięki starym fotografiom i nagraniom, które ujrzały światło dzienne, gdy ktoś przyniósł swoje rodzinne pamiątki do digitalizacji. To skłoniło nas do pytania: ile jeszcze takich skarbów kryje się na strychach, w pudełkach po butach, w starych szafach — dokumentów, zdjęć, nagrań związanych z miejscami takimi jak fordońska kuczka? Jeśli ktoś posiada stare nośniki związane z tym miejscem lub jego historią, serwisy takie jak EachMoment mogą pomóc je zachować dla przyszłych pokoleń.

Related Articles