EachMoment

Muzeum Pszczelarstwa Sądecki Bartnik w Stróżach

Heritage
M Maria C.

Now I have comprehensive research. Let me write the article.

Muzeum Pszczelarstwa Sądecki Bartnik w Stróżach — Żywa kronika polskiego bartnictwa

Powietrze pachnie lipowym miodem i żywicą starych drzew. Wśród zielonych wzgórz, tam gdzie Beskid Sądecki spotyka się z Beskidem Niskim i Pogórzem Ciężkowickim, stoi piętnastometrowy pień bartny — najwyższy w Polsce — niczym strażnik pamięci o rzemieśle starszym niż większość polskich miast. To Karpacka Barć Milenijna, serce Muzeum Pszczelarstwa „Sądecki Bartnik" w Stróżach koło Grybowa. A za nią — ponad sto zabytkowych uli, z których każdy opowiada inną historię o związku człowieka z pszczołą.

Muzeum Pszczelarstwa Sądecki Bartnik w Stróżach

Photo: mik Krakow, CC BY-SA 2.0. Source

Z pasji do pszczół — historia rodziny Kasztelewiczów

Historia muzeum zaczyna się nie od budynku i nie od kolekcji, lecz od fascynacji. W 1973 roku Anna i Janusz Kasztelewiczowie założyli w Stróżach niewielką pasiekę. Janusz — absolwent Państwowego Technikum Pszczelarskiego w Pszczelej Woli pod Lublinem, a następnie Akademii Rolniczej w Poznaniu ze specjalizacją pszczelarską — był pszczelarzem z wykształcenia i z serca. Pierwszych matek pszczelich sprowadził ze Stacji Hodowli Pszczół w Bochni, prowadzonej przez doktora Antoniego Chwałkowskiego. Początek był skromny: nauka, doświadczenie, cierpliwość — i ta niezwykła wiara, że pszczoły to coś więcej niż produkcja miodu.

Po przełomie 1989 roku firma przeżyła dynamiczny rozwój. W 1991 roku oficjalnie przyjęła nazwę „Sądecki Bartnik" i szybko stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych gospodarstw pasiecznych w Polsce, z ponad półtora tysiącem pni pszczelich i eksportem na rynki europejskie i światowe. Ale dla Kasztelewiczów sukces komercyjny nigdy nie był celem samym w sobie. Brakowało czegoś — miejsca, które opowie historię całego polskiego pszczelarstwa.

Ten moment nadszedł w maju 2000 roku, gdy Anna i Janusz zakupili od znanego krakowskiego pszczelarza Bogdana Szymusika jego niezwykłą kolekcję zabytkowych uli. Szymusik — namiętny kolekcjoner, który przez dekady gromadził ule z całej Polski i świata — stał się patronem nowo powstałego muzeum. Jego zbiory, przeniesione do Stróży, dały początek jednej z największych ekspozycji pszczelarskich w Europie Środkowej.

1973

Anna i Janusz Kasztelewiczowie zakładają pasiekę w Stróżach — początek rodzinnej historii, która zmieni polskie pszczelarstwo.

1991

Firma przyjmuje nazwę „Sądecki Bartnik" i rusza na podbój rynków — z małopolskiej wsi na półki w całej Europie.

1995

Pasieka uzyskuje oficjalny status hodowlany. Rozpoczyna się współpraca z ukraińskim Instytutem Pszczelarstwa — do Stróży trafiają matki linii „Karpatka" zza Karpat.

Maj 2000

Zakup kolekcji Bogdana Szymusika — ponad sto zabytkowych uli trafia do Stróży. Rodzi się muzeum.

2000–2010

Rozbudowa muzeum, powstanie Karpackiej Barci Milenijnej — piętnastometrowego pnia bartnego, najwyższego w Polsce, wpisanego do Księgi Rekordów i Osobliwości.

2015

Sejmik Województwa Małopolskiego ustanawia Zamknięty Rejon Hodowli Zachowawczej linii „Dobra" — oficjalne uznanie hodowlanego dorobku Stróży.

Kolekcja — od barci z 1822 roku po ule z Afryki

Muzeum Pszczelarstwa Sądecki Bartnik w Stróżach

Photo: mik Krakow, CC BY-SA 2.0. Source

Muzeum gromadzi ponad sto zabytkowych uli — kłodowych, snozowych, figuralnych, ramowych i słomianych koszyków — odzwierciedlających całą ewolucję sztuki pszczelarskiej od średniowiecza po czasy współczesne. Szczególną chlubą kolekcji są dwa ule z 1822 roku, wpisane do rejestru zabytków: ul kłodowy zwany „Królem", mieszczący niegdyś aż pięć rodzin pszczelich, oraz ul snozowy nazwany „Dzierżonem" na cześć ojca nowoczesnego pszczelarstwa.

Obok nich stoją ule figuralne, w których dawni bartnicy wyrażali swój światopogląd i humor — wśród nich postać świętego Ambrożego, patrona pszczelarzy, a tuż obok diabeł z szelmowskim uśmiechem, mnich w habicie i alpejska chatka. Dwa ule przywiezione z Republiki Południowej Afryki dodają kolekcji wymiar globalny, przypominając, że związek człowieka z pszczołą jest uniwersalny.

Muzeum Pszczelarstwa Sądecki Bartnik w Stróżach

Photo: mik Krakow, CC BY-SA 2.0. Source

W drewnianych chatach wystawowych zgromadzono narzędzia codziennej pracy pszczelarza, które same w sobie są dziełami rzemiosła: zabytkowe wirówki do odwirowywania miodu z plastrów, podkurzacze pasieczne, ramki, skrzynki zbiernicze i sprzęt do wychowu matek pszczelich. Wśród eksponatów szczególną uwagę zwraca autentyczne leziwo — uprząż z lin i skórzanych pasów, którą bartnicy zakładali, by wspinać się na trzydziestometrowe sosny i dęby w poszukiwaniu dzikich barci. To nie replika. To prawdziwe narzędzie pracy człowieka, który zarabiał na życie wysoko w koronach drzew.

Muzeum posiada również zbiór publikacji pszczelarskich z XVII–XIX wieku oraz dwie stałe wystawy tematyczne: „Sekrety ula", prezentującą wnętrze ula i proces powstawania miodu, oraz „Pszczoły i ludzie", opowiadającą o wielowiekowej historii bartnictwa na ziemiach polskich.

Więcej niż muzeum — żywy organizm

Muzeum Pszczelarstwa Sądecki Bartnik w Stróżach

Photo: mik Krakow, CC BY-SA 2.0. Source

Sądecki Bartnik w Stróżach to rzadki przypadek instytucji, w której przeszłość i teraźniejszość nie rywalizują ze sobą, lecz się uzupełniają. Obok muzealnej ekspozycji funkcjonuje działająca pasieka hodowlana z około tysiącem rodzin pszczelich — prowadząca programy zachowania dwóch cennych linii genetycznych: kraińskiej „Dobra" i karpackiej „Karpatka". To nie konserwacja muzealnych eksponatów; to żywa hodowla, w której kontynuowane jest dziedzictwo pokoleń polskich pszczelarzy.

Na terenie kompleksu działa „Miodowa Szkoła" — program edukacyjny dla dzieci i dorosłych, „Bartna Chata" — restauracja serwująca kuchnię regionalną z miodem w roli głównej, oraz „Miodowa Spiżarnia" — sklep, w którym miody, propolisy, pyłki i kosmetyki pszczele kuszą zmysły. Co roku, w pierwszą niedzielę lipca, Stróże ożywają „Biesiadą u Bartnika" — festiwalem, podczas którego można obserwować miodobranie, smakować regionalne potrawy przy akompaniamencie kapel ludowych i poczuć, jak smakował świat, zanim wszystko przyśpieszyło.

Janusz Kasztelewicz — przez dwadzieścia sześć lat prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Nowym Sączu, a obecnie prezes ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pszczelarzy Zawodowych — nigdy nie traktował muzeum jako prywatnej kolekcji. To jego dar dla wspólnoty: miejsce, w którym bartnictwo przestaje być „tematem niszowym" i staje się tym, czym było zawsze — fundamentalną częścią polskiej kultury wiejskiej, leśnej i duchowej.

Dlaczego Stróże mają znaczenie

Bartnictwo — pozyskiwanie miodu z naturalnych barci w żywych drzewach — było jednym z najstarszych i najważniejszych zajęć na ziemiach polskich, regulowanym prawem królewskim już w średniowieczu. Bartnicy mieli własne sądownictwo, własne prawa leśne, własną hierarchię społeczną. Gdy w XIX wieku tradycyjne bartnictwo ustąpiło miejsca nowoczesnym pasiekom ramowym, ogromna część tej kultury materialnej zaczęła znikać — ule gnić, narzędzia trafiać na opał, leziwa do lamusa.

Muzeum w Stróżach zatrzymało ten proces. Ule z 1822 roku, które mogłyby dawno rozpaść się na deskach jakiejś stodoły, stoją tu zakonserwowane i opisane. Leziwo, którego użycie pamiętają już tylko najstarsi, wisi pod dachem wystawowej chaty, gotowe opowiedzieć swoją historię każdemu, kto zapyta. Publikacje sprzed dwustu i trzystu lat, w których dawni autorzy opisywali zachowania pszczół językiem poetyckim i precyzyjnym zarazem, czekają na badaczy. To nie jest „atrakcja turystyczna" w banalnym sensie tego słowa. To archiwum żywego rzemiosła.

Odwiedź Stróże

Muzeum Pszczelarstwa im. Bogdana Szymusika w Stróżach jest czynne przez cały rok. Leży przy drodze ze Stróży do Bobowej, około dwóch kilometrów na północ od centrum miejscowości (Stróże 235, gmina Grybów, powiat nowosądecki). Dostępne są zwiedzanie indywidualne i grupowe z przewodnikiem. Na miejscu czeka nocleg w pensjonacie „U Babci Marysi" z pięćdziesięcioma miejscami, restauracja, sklep i mini-farma ze zwierzętami — idealna dla rodzin z dziećmi. Kontakt telefoniczny: 18 414 05 79, strona internetowa: bartnik.pl.

Ten artykuł powstał częściowo dzięki starym fotografiom i nagraniom, które ujrzały światło dzienne, gdy ktoś przyniósł swoje rodzinne pamiątki do digitalizacji. Skłoniło nas to do refleksji — ile jeszcze takich skarbów kryje się na strychach, w pudełkach po butach, w głębi starych szaf — materiałów związanych z Muzeum Pszczelarstwa Sądecki Bartnik, z historią bartnictwa, z życiem, które toczyło się wśród uli i barci? Jeśli posiadają Państwo stare zdjęcia, filmy lub nagrania związane z tą instytucją lub tradycjami pszczelarskimi Sądecczyzny, serwisy takie jak EachMoment mogą pomóc w ich zachowaniu dla przyszłych pokoleń.

Related Articles