EachMoment

Parowozownia Skierniewice

Heritage
M Maria C.

Parowozownia Skierniewice: Serce Dawnej Kolei Bijące Do Dziś

Portal do Innej Epoki

Zapach przepracowanego smaru, subtelna woń sadzy, rozgrzanej słońcem stali i pyłu węglowego wydaje się na zawsze, wręcz nierozerwalnie wżarta w potężne, chłodne ceglane mury. Kiedy przekracza się próg Parowozowni Skierniewice, czas nie tylko niespodziewanie zwalnia, ale wręcz gwałtownie cofa się o kilka epok wstecz. Masywne wrota imponującej, zabytkowej hali wachlarzowej skrzypią niczym ciężki portal do zupełnie innego, niemal mitycznego wymiaru. Wewnątrz panuje nastrojowy, intrygujący półmrok, rozpraszany jedynie przez jasne snopy światła przedzierające się przez wysokie, pokryte wieloletnim, industrialnym osadem okna. Kurz wiruje w świetlistych smugach w powietrzu, by za chwilę majestatycznie osiąść na stalowych kolosach, które niegdyś z niesamowitym łoskotem i gigantycznymi pióropuszami białej pary przemierzały szlaki całego kontynentu.

To zdecydowanie nie jest jedno z tych sterylnych, zwykłych muzeów, w których wyczyszczone do przesady eksponaty odgrodzone są od widza czerwoną, aksamitną linką. To autentyczna świątynia techniki, swoiste żelazne sanktuarium, w którym dzięki niezwykłemu uporowi i pasji garstki oddanych ludzi wciąż bije żywe serce dawnej Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. Każdy potężny, wbity przed laty nit na kotle lokomotywy, każda ciemna plama oleju bezpowrotnie wnikająca w posadzkę, każdy masywny mechanizm zwrotnicy i wyszczerbiony stół warsztatowy opowiadają tu własną, autonomiczną historię. Zapraszają one każdego odwiedzającego do całkowitego wniknięcia w fascynujący, momentami brutalny, ale i niezwykle romantyczny świat żelaznych szlaków. To tutaj czuje się potęgę ludzkiego umysłu oraz siłę mięśni tych, którzy tę kolej na naszych ziemiach z takim trudem tworzyli.

Parowozownia Skierniewice

Photo: See Wikimedia Commons, See file page. Source

Początki Żelaznego Szlaku

Historia skierniewickiego kompleksu sięga pierwszej połowy XIX wieku i nierozerwalnie, na dobre i na złe, splata się z absolutnymi początkami transportu szynowego na ziemiach polskich. Gdy w 1845 roku na błyszczące w słońcu tory wyjechały pierwsze, pionierskie składy Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej – pierwszej, w pełni funkcjonującej linii kolejowej w ówczesnym Królestwie Polskim – Skierniewice, ze względu na swoje niezwykle strategiczne położenie na mapie, z miejsca stały się kluczowym, wręcz węzłowym punktem tej śmiałej i innowacyjnej inwestycji inżynieryjnej. Dokładnie 1 października 1845 roku na miejscową stację, gorąco witany przez tłumy zszokowanych, ale i absolutnie zachwyconych mieszkańców, wjechał pierwszy pociąg. Wraz z radosnym uruchomieniem tego przełomowego odcinka, wzniesiono tu pierwszą, jeszcze stosunkowo skromną parowozownię, mającą służyć do bieżącej obsługi maszyn. Obiekt ten bardzo szybko jednak zaczął się dynamicznie rozrastać, błyskawicznie dostosowując swoją architekturę i zaplecze techniczne do nieustannie rosnącego natężenia ruchu towarowego i pasażerskiego. Z niewielkiego zaplecza przeistoczył się w potężny, tętniący życiem węzeł, stając się jednym z absolutnie najważniejszych, strategicznych ośrodków utrzymania i napraw lokomotyw na najsłynniejszej polskiej trasie kolejowej.

1845 Otwarcie stacji w Skierniewicach, przyjazd pierwszego pociągu Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej i budowa pierwotnej parowozowni.

1861-1862 Powstanie pierwszej, imponującej hali wachlarzowej oraz montaż specjalistycznej obrotnicy.

1879 Znacząca rozbudowa obiektu do imponującej liczby 24 stanowisk postojowych dla parowozów.

1914 Niemal całkowite zniszczenie parowozowni przez wycofujące się wojska rosyjskie w czasie I wojny światowej.

1991 Po 146 latach działalności, 1 października PKP oficjalnie zamyka parowozownię jako czynną jednostkę operacyjną.

1994 Uratowanie kompleksu przed rozbiórką; wpisanie obiektu do rejestru zabytków i objęcie opieką przez Polskie Stowarzyszenie Miłośników Kolei (PSMK).

2002 Historyczny moment: formalne przekazanie zabytkowej parowozowni na własność Stowarzyszeniu, rozpoczynające jej drugie życie.

Parowozownia Skierniewice

Photo: Robert Drózd, CC BY-SA 3.0. Source

Przez Burze Dziejowe

Kolejne, niezwykle burzliwe dekady przyniosły parowozowni wielkie lata świetności, gospodarczego rozkwitu, ale i czasy najcięższych, dramatycznych prób, które wielokrotnie mogły bezpowrotnie wymazać ją z powierzchni ziemi. Na przełomie lat 60. i 70. XIX wieku, w odpowiedzi na gwałtownie rosnącą flotę lokomotyw, wzniesiono tu pierwszą halę wachlarzową. Rozwój był tak spektakularny, że już w 1879 roku cały obiekt liczył imponujące 24 stanowiska postojowe, co czyniło go przemysłowym kolosem. Te wspaniałe, złote lata zostały jednak brutalnie przerwane wybuchem I wojny światowej. W 1914 roku wycofujące się pod naporem wroga wojska rosyjskie, stosując bezlitosną taktykę spalonej ziemi, niemal całkowicie zrównały ten prężny kompleks z ziemią. Mimo tych katastrofalnych, niewyobrażalnych zniszczeń, wola przetrwania kolejarzy i krytyczne wręcz znaczenie tego węzła dla wojska i powojennego państwa były tak ogromne, że obiekt w szybkim tempie podniesiono z ruin i kompleksowo odbudowano.

Podczas mrocznych lat II wojny światowej parowozownia przeszła kolejną, gruntowną modernizację. Ze względu na jej strategiczną, nadrzędną rolę w logistycznym zaopatrzeniu potężnego frontu wschodniego, zyskała między innymi nowoczesną jak na tamte trudne czasy halę warsztatową. Zaraz po zakończeniu koszmaru wojny w 1945 roku, w odbudowującej się z wojennych zgliszcz rzeczywistości PRL-u, obiekt ponownie tętnił całodobowym życiem. Załogi pracowały w pocie czoła, obsługując nieustanny ruch pasażerski i setki tysięcy ton ładunków. Niemal na każdym kroku można było usłyszeć przeraźliwe gwizdy potężnych maszyn i metaliczny zgrzyt przetaczanych, ciężkich wagonów.

Jednakże, wraz z nieubłaganym postępem technologicznym i następującą po sobie, konieczną elektryfikacją głównych szlaków kolejowych, poczciwa para powoli ustępowała miejsca energii elektrycznej. Chociaż jeszcze w latach 60. i 70. XX wieku w skierniewickiej "szopie" wciąż stacjonowały solidne maszyny pracujące głównie przy lokalnych, uciążliwych manewrach, znaczenie całego obiektu zaczęło drastycznie i nieubłaganie maleć. Ostateczny, druzgocący cios dla tej zasłużonej instytucji nadszedł 1 października 1991 roku. Po dokładnie 146 latach nieprzerwanej, heroicznej wręcz pracy, tętniąca niegdyś życiem parowozownia przestała istnieć jako czynna, operacyjna jednostka Polskich Kolei Państwowych. Przerażające widmo bezwzględnej rozbiórki i całkowitej dewastacji zawisło jak czarna chmura nad historycznymi murami.

Wtedy jednak wydarzył się cud, za którym stała bezinteresowna, piękna pasja. W 1994 roku grupa wolontariuszy z Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei (PSMK) doprowadziła do formalnego wpisania bezcennego kompleksu do państwowego rejestru zabytków. Od tej chwili, inwestując swój prywatny czas, zdrowie i siły w ramach czystego wolontariatu, rozpoczęli niesamowicie żmudny proces ratowania tego ginącego dziedzictwa. Ich determinacja została uwieńczona wspaniałym sukcesem w 2002 roku, kiedy to parowozownia prawnie stała się własnością Stowarzyszenia, zyskując nowe życie jako unikalny w skali kraju skansen.

Parowozownia Skierniewice

Photo: Robert Drózd, CC BY-SA 3.0. Source

Skarby Ocalone Przed Zapomnieniem

To, co członkom PSMK udało się ocalić przed palnikami złomiarzy i zgromadzić za bezpiecznymi murami hali wachlarzowej, budzi dziś powszechny, szczery podziw. Kolekcja taboru w Skierniewicach to obecnie jedna z największych i najcenniejszych prywatnych ekspozycji zabytków kolejnictwa w Polsce, gromadząca ponad 100 historycznych jednostek taboru, w tym rzadkie pojazdy o randze europejskiej.

Bezsprzeczną perłą w koronie skierniewickich zbiorów jest unikatowy, pochodzący z 1913 roku akumulatorowy zespół trakcyjny systemu „Wittfeld” (wagon AT 543/544). Jest to obecnie jedyny ocalały na świecie egzemplarz tego historycznego pojazdu, pamiętający intrygujące czasy, gdy napęd akumulatorowy na kolei był nowatorskim, pionierskim wręcz eksperymentem. Wokół tej "elektrycznej rewolucji" w hali stacjonują potężne lokomotywy parowe o różnym przeznaczeniu – od majestatycznego, ciężkiego kolosa Ty51, przez elegancką, smukłą maszynę pasażerską Ol49, po wysłużonego, niezawodnego "tendrzaka" TKi3. Stowarzyszenie z ogromnym pietyzmem odrestaurowuje nie tylko elektrowozy, spalinowozy i parowozy, ale również wyjątkowe wagony pasażerskie i towarowe, a wśród nich tak egzotyczne ciekawostki, jak oryginalny wagonik z dawnej kolei linowo-terenowej na Gubałówkę.

O sile ekspozycji Parowozowni Skierniewice decyduje jednak nie tylko tabor jeżdżący. Zadbano tutaj o każdy, najdrobniejszy element kolejowej układanki. Znajduje się tu fascynujący specjalistyczny sprzęt: potężny wirowy pług odśnieżny, dźwig o napędzie parowym czy archaiczna wręcz lokomobila. PSMK szczyci się również największą i najbardziej zróżnicowaną w kraju kolekcją historycznych urządzeń sterowania ruchem kolejowym (SRK) – starych, mechanicznych semaforów ramiennych, tarcz ostrzegawczych i kompletnych wnętrz dawnych nastawni. Wyobraźnię pobudza dodatkowo całkowicie działająca, zabytkowa centrala telefoniczna legendarnego systemu Siemensa, która z charakterystycznym trzaskiem i szumem pozwala usłyszeć na własne uszy, jak brzmiała nerwowa komunikacja polskich kolejarzy sto lat temu.

Parowozownia Skierniewice

Photo: Robert Drózd, CC BY-SA 3.0. Source

Dlaczego To Miejsce Ma Tak Ogromne Znaczenie?

Fundamentalne znaczenie Parowozowni Skierniewice wykracza daleko poza samo pasjonackie gromadzenie starych maszyn i polerowanie mosiężnych tabliczek. To bezcenne miejsce jest pieczołowicie ocalonym fragmentem samej duszy naszej rewolucji przemysłowej. Gdyby nie desperacka, wręcz straceńcza walka członków Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei na początku bardzo trudnych dla zabytków techniki lat 90., te majestatyczne mury zostałyby dawno zburzone, a wspaniałe, zabytkowe lokomotywy pocięte bezlitośnie na złom i po prostu przetopione w hutniczych piecach. Skierniewice są pięknym, wzruszającym pomnikiem ludzkiej, niezwykle ciężkiej pracy. To trwały symbol wielkich przemian technologicznych i niezbity dowód na to, że prawdziwa, niewyobrażalna potęga pary i rozgrzanej stali potrafi zafascynować kolejne generacje, o ile tylko ktoś zada sobie trud, by tę historię im przekazać. Dzięki społecznikom jest to miejsce stuprocentowo autentyczne, nieprzefiltrowane przez muzeum; skansen, w którym smar, sadza i postępująca rdza są równie istotne co odnowiony lakier.

Spojrzenie z Nadzieją w Przyszłość

Dziś Parowozownia Skierniewice patrzy w swoją trudną, lecz satysfakcjonującą przyszłość z ogromną nadzieją, niezwykle regularnie otwierając swoje gościnne podwoje dla pasjonatów kolejnictwa z całej Europy. Podczas urokliwych Dni Otwartych – organizowanych z reguły w wybrane, ciepłe soboty od maja aż po złoty październik – cały uśpiony na co dzień obiekt nagle ożywa radosnym echem kroków zwiedzających rodzin. Widok małych dzieci z ogromną fascynacją i niedowierzaniem dotykających zimnych, ogromnych kół parowozów i sędziwych weteranów kolei roniących cichą łzę na widok maszyn z czasów swojej wczesnej młodości i najcięższej pracy, ostatecznie udowadnia, że mrówcza, wolontariacka praca działaczy PSMK ma bardzo głęboki i piękny sens.

Ten artykuł powstał częściowo z inspiracji i refleksji, jakie wywołały u nas stare, odzyskane z mroków zapomnienia fotografie i nagrania, które ujrzały po dekadach światło dzienne, gdy ktoś przyniósł swoje osobiste, na pozór błahe wspomnienia do cyfryzacji. Zmusiło nas to do zadania sobie pytania: jak wiele jeszcze fascynujących i bezcennych dla badaczy artefaktów – ukrytych w zakurzonych, kartonowych pudełkach na strychach, w starych poniemieckich szafach czy na samym dnie pamiątkowych szuflad – skrywa wciąż nieznaną historię Parowozowni Skierniewice i pionierskiej Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej? Jeśli ktokolwiek z Państwa jest szczęśliwym posiadaczem starych, amatorskich nośników, domowych taśm czy zapomnianych zdjęć w jakikolwiek sposób powiązanych z tą wspaniałą organizacją i jej ludźmi, serwisy takie jak EachMoment (https://www.eachmoment.pl) mogą w pełni profesjonalnie pomóc trwale zachować te pożółkłe i unikalne kadry dla naszych dzieci i wnuków, aby to wyjątkowe dziedzictwo narodowej kolei przetrwało pięknie i godnie na zawsze.

View larger map

Related Articles