EachMoment

Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie

Heritage
M Maria C.

Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie: Żywy Pomnik Kultury nad Brzegami Narwi

Wyobraź sobie wzgórze łagodnie opadające ku szeroko rozlanej rzece, gdzie cichy szum wiatru w koronach starych sosen miesza się z zapachem żywicy, wysuszonego mchu i starego, wygrzanego w popołudniowym słońcu drewna. Kiedy przekraczasz drewniane bramy Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie, natychmiast zostawiasz za sobą zgiełk i pospiech współczesności. Przed tobą otwiera się świat, który zniknąłby bezpowrotnie, gdyby nie pasja i niezłomna determinacja jednego człowieka. To właśnie tutaj, na malowniczej, stromej skarpie z widokiem na wijącą się w dole Narew oraz wpadającą do niej Pisę, bije historyczne serce Puszczy Zielonej. Z każdym kolejnym krokiem po piaszczystych, leśnych ścieżkach, mijając kryte grubą strzechą chaty, monumentalne ule kłodowe i skrzypiące na wietrze stare wiatraki, można niemal fizycznie poczuć obecność dawnych mieszkańców tych ziem – Kurpiów. Byli to ludzie dumni, niezależni, zahartowani przez surowe warunki i nierozerwalnie związani z otaczającym ich lasem. Skansen w Nowogrodzie to nie jest zwykłe muzeum pełne zakurzonych gablot. To pieczołowicie ocalona dusza całego regionu, na zawsze zaklęta w drewnie, surowym bursztynie i ludowej pieśni.

Historia tego niezwykłego, przepełnionego magią przeszłości miejsca rozpoczyna się oficjalnie w 1926 roku, co czyni je jednym z dwóch najstarszych muzeów na wolnym powietrzu w całej Polsce. Jego ojcem, architektem i głównym motorem napędowym był Adam Chętnik – wybitny etnograf, muzealnik, działacz społeczny, a przede wszystkim syn kurpiowskiej ziemi, bezgranicznie w niej zakochany. Chętnik, z rosnącym niepokojem obserwując postępujące zmiany cywilizacyjne, masową industrializację i nieuchronne odchodzenie w zapomnienie tradycyjnego rzemiosła oraz unikalnej architektury drewnianej, postanowił stworzyć bezpieczny azyl dla dziedzictwa swoich przodków. Wybór Nowogrodu absolutnie nie był przypadkowy. To urokliwe, historyczne miasteczko stanowiło niegdyś naturalną, rzeczną bramę do Puszczy Kurpiowskiej, przez którą przepływały tratwy z drewnem i dobrami lasu. Adam Chętnik pragnął z całego serca, aby skansen był nie tylko zbiorem ocalonych z pożogi eksponatów, ale żywym organizmem edukacyjnym – otwartą przestrzenią, w której młode pokolenia będą mogły dotknąć swoich korzeni, a starsze odnaleźć wspomnienia młodości. Początki, choć skromne i realizowane przy ograniczonych funduszach, były pełne entuzjazmu, a zaangażowanie lokalnej społeczności w przenoszenie, rozbieranie i ponowną instalację starych obiektów było najlepszym dowodem na to, jak bardzo to miejsce było ludziom potrzebne.

1926 Założenie Skansenu Kurpiowskiego przez wybitnego etnografa i badacza regionu, Adama Chętnika.

1927 Oficjalne, uroczyste otwarcie muzeum na wolnym powietrzu dla pierwszych zwiedzających.

1939 Wybuch II wojny światowej, który zapoczątkował tragiczny okres w historii skansenu, prowadząc do zniszczenia niemal całego przedwojennego dorobku instytucji.

1956 Rozpoczęcie żmudnego, wieloletniego procesu odbudowy muzeum ze zgliszcz wojennych, inicjowanego ponownie przez Adama Chętnika i jego żonę Jadwigę.

1969 Uroczyste wpisanie odrodzonego Skansenu Kurpiowskiego do rejestru zabytków, potwierdzające jego unikalną wartość historyczną i kulturową w skali kraju.

Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie

Photo: See Wikimedia Commons, See file page. Source

Rozwój nowogrodzkiego skansenu w dwudziestoleciu międzywojennym był niezwykle dynamiczny i budził szczery podziw nie tylko w Polsce, ale i w naukowych kręgach etnografów z całej Europy. Adam Chętnik nieustannie podróżował po zagubionych w puszczy wsiach, od Myszyńca po Kadzidło, dosłownie ratując przed zniszczeniem bezcenne ludowe artefakty. Skupywał z własnych środków stare narzędzia rolnicze, elementy tradycyjnych strojów, a nierzadko całe konstrukcje architektoniczne – chałupy i spichlerze, które chłopi, zafascynowani nowomodną cegłą, zamierzali po prostu rozebrać na opał. Dzięki jego tytanicznej, niemal obsesyjnej wręcz pracy, skansen na skarpie rósł z roku na rok, stając się tętniącym życiem centrum kulturalnym regionu. Organizowano tu huczne zjazdy, widowiskowe pokazy ginącego rzemiosła, a archaiczne, wielogłosowe kurpiowskie pieśni niosły się daleko echem po spokojnych wodach Narwi. Niestety, ten bezprecedensowy złoty wiek ochrony kurpiowszczyzny został brutalnie przerwany przez wybuch II wojny światowej. Ze względu na swoje strategiczne położenie u zbiegu rzek, Nowogród znalazł się we wrześniu 1939 roku w samym epicentrum ciężkich walk frontowych, a dramat ten powtórzył się latem 1944 roku. W wyniku bezlitosnych działań wojennych i ostrzału artyleryjskiego, skansen – to wspaniałe, budowane latami dzieło życia Chętnika – praktycznie przestał istnieć. Drewniane, zabytkowe budynki spłonęły niczym pochodnie, a tysiące unikalnych, niepowtarzalnych zbiorów zostało bezpowrotnie zrabowanych lub obróciło się w szary popiół. Patrząc na dymiące zgliszcza, wydawać by się mogło, że to ostateczny, tragiczny koniec historii tego miejsca, a dziedzictwo dumnych Kurpiów na zawsze straciło swojego najważniejszego, najwierniejszego strażnika.

Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie

Photo: Grażyna Rutowska, CC BY 4.0. Source

Jednak mistyczny duch puszczy oraz wrodzona niezłomność jej najsłynniejszego badacza przetrwały tę najcięższą z możliwych prób. Po wojnie, mimo przytłaczającego ogromu zniszczeń, powszechnej biedy i początkowego, całkowitego braku zainteresowania ze strony władz, Adam Chętnik nie złożył broni. Wraz ze swoją drugą żoną, Jadwigą, podjęli heroiczną, wręcz syzyfową próbę wskrzeszenia muzeum z martwych. Od 1956 roku, krok po kroku, rozpoczęto systematyczną odbudowę. Z niesamowitym uporem i powtórną determinacją małżeństwo Chętników przemierzało kurpiowskie wsie – tym razem w poszukiwaniu tego, co cudem przetrwało pożogę wojenną, wyszukując ocalałe chałupy, urokliwe spichlerze, ogromne stodoły i przydrożne kapliczki, wokół których wciąż modliły się starsze kobiety. Ta "druga fundacja" skansenu w Nowogrodzie była aktem niezwykłej wiary w ponadczasową wartość kultury ludowej. Zrekonstruowane z ogromnym trudem muzeum nie tylko odzyskało swój dawny, przedwojenny blask, ale z czasem znacznie się powiększyło o nowe tereny i obiekty, stając się jednym z najważniejszych, najchętniej odwiedzanych i najbardziej cenionych ośrodków muzealnictwa skansenowskiego w całej Europie Środkowej.

Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie

Photo: Grażyna Rutowska, CC BY 4.0. Source

To, co Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie z taką czułością chroni dzisiaj, to absolutny, bezcenny unikat na skalę europejską, będący materialnym wynikiem dziesięcioleci mrówczej pracy muzealników. Wędrując po rozległym, przepięknie ukształtowanym terenie muzeum, harmonijnie wkomponowanym w naturalny, nadrzeczny krajobraz, na każdym kroku możemy podziwiać wybitne mistrzostwo dawnych kurpiowskich cieśli. Ich zrębowe chałupy, z charakterystycznymi "ślepiotkami" w szczytach przypominającymi bystre oczy, ozdobnymi nadoknikami chroniącymi przed deszczem i koronkowymi, drewnianymi wykończeniami dachów (zwanymi śparogami), świadczą o niezwykle wyrafinowanym zmyśle estetycznym dawnych gospodarzy. Ale piękno architektury to zaledwie jedna strona medalu. Skansen to przede wszystkim gigantyczny skarbiec wiedzy o tradycyjnych, często wymarłych już zajęciach mieszkańców Puszczy Zielonej. Niezwykle ważne miejsce zajmuje tu bartnictwo – pierwotne, leśne pszczelarstwo, z którego wolni Kurpie słynęli przez długie stulecia, zaopatrując w złocisty miód i wosk królewskie dwory. Majestatyczne, wydrążone w pniach potężnych drzew barcie kłodowe, często misternie zdobione i noszące charakterystyczne, dziedziczne znaki bartne poszczególnych rodów, stanowią wzruszający pomnik dawnej, głębokiej symbiozy człowieka z dzikim lasem.

Instytucja w Nowogrodzie przechowuje w swoich murach również przebogate zbiory związane z tradycyjną obróbką bursztynu, powszechnie i nie bez powodu zwanego "kurpiowskim złotem". To właśnie puszczańscy chłopi wypracowali unikalne metody wydobycia tego kruszcu z ziemi, a następnie jego obróbki na prymitywnych kołowrotach, tworząc z niego ciężkie, szlifowane w wieloboki kolie. Stanowiły one najwyższą dumę każdej kurpiowskiej kobiety i nierzadko bywały cenniejsze niż najlepsza uprawna ziemia. Nie brakuje tu także śladów dawnego tkactwa, rzemieślniczego plecionkarstwa z elastycznych korzeni sosnowych oraz przedmiotów ilustrujących ciężkie, codzienne życie rolników, rybaków śródlądowych i rzemieślników. Wnętrza zabytkowych chat są odtworzone z niesamowitą, naukową dbałością o historyczne detale. Od grubych, tkanych na krosnach pasiastych zapasek, poprzez proste, ale niezwykle funkcjonalne drewniane sprzęty domowe, aż po misternie wycinane z kolorowego papieru leluje, gwiazdy i pawie. Te niesamowite wycinanki, które niczym delikatne koronki zdobiły z okazji świąt pobielane ściany izb, wprowadzały do surowego, wypełnionego ciężką pracą życia odrobinę czystego piękna, artyzmu i magii.

Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie

Photo: Grażyna Rutowska, CC BY 4.0. Source

Znaczenie Skansenu Kurpiowskiego im. Adama Chętnika w Nowogrodzie zdecydowanie wykracza daleko poza sztywne ramy tradycyjnego muzeum budownictwa ludowego. To potężna, działająca na wyobraźnię instytucja pamięci narodowej i regionalnej, bez której nasza zbiorowa wiedza o dawnej, przedindustrialnej Rzeczypospolitej, o jej różnorodności i bogactwie etnograficznym, byłaby drastycznie wręcz uboższa. Kultura chłopska i ludowa, tak często marginalizowana w wielkiej historii pełnej królów i wojen, na nowogrodzkiej skarpie zyskuje rangę prawdziwego arcydzieła, godnego największego szacunku. Skansen jako całość pozwala nam dogłębnie zrozumieć, jak codziennie żyli, w co głęboko wierzyli i jak genialnie radzili sobie z surową naturą ludzie, którzy na piaszczystych, mało urodzajnych mazowieckich ziemiach potrafili stworzyć spójną kulturę o tak niezwykłej głębi, bogactwie form i urodzie. Bez tej chronionej przestrzeni, bez tych heroicznie uratowanych od zgnilizny drewna belek i zgromadzonych z najwyższym pietyzmem dawnych narzędzi, utracilibyśmy niezwykle ważny klucz do zrozumienia naszej własnej, polskiej tożsamości. Miejsce to nieustannie edukuje kolejne pokolenia młodzieży, inspiruje artystów poszukujących ludowych motywów, badaczy, etnologów, a także tysiące zwykłych turystów poszukujących spokoju. Skansen Kurpiowski w Nowogrodzie jest ostatecznym, namacalnym i żywym dowodem na to, że prawdziwe dziedzictwo potrafi skutecznie oprzeć się niszczącemu upływowi czasu, o ile w porę znajdą się ludzie obdarzeni pasją, gotowi poświecić życie, aby je chronić.

View larger map

Z głębokim szacunkiem patrząc w przyszłość Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie, widzimy nowoczesną instytucję, która wciąż dynamicznie ewoluuje, poszukując nowych, angażujących sposobów na opowiadanie swojej trudnej i pięknej zarazem historii. Przyszłość i przetrwanie tego unikalnego miejsca to przecież nie tylko ciągła, fizyczna konserwacja starego drewna czy strzechy, ale przede wszystkim ratowanie i zachowanie ulotnej pamięci ludzkiej, która odchodzi wraz z najstarszymi mieszkańcami regionu. Niniejszy artykuł powstał po części z czystej inspiracji starymi fotografiami, odręcznymi notatkami i cennymi nagraniami, które niespodziewanie ujrzały światło dzienne, gdy ktoś przyniósł swoje bardzo osobiste, zszargane czasem rodzinne wspomnienia do cyfryzacji. To doświadczenie skłoniło nas do głębokiej refleksji nad tym, ile jeszcze podobnych, historycznych skarbów ukrytych jest i niszczeje na strychach, w wilgotnych piwnicach, starych pudełkach po butach czy na dnach zakurzonych kredensów – nieznanych ujęć przedwojennych kurpiowskich chat, zapisów zaginionych melodii, czy portretów twarzy ludzi nierozerwalnie związanych z początkami Skansenu Kurpiowskiego w Nowogrodzie. Jeśli ktokolwiek posiada w domowych archiwach stare nośniki i dawne pamiątki połączone z historią tej niezwykłej, heroicznej organizacji, usługi takie jak EachMoment (https://www.eachmoment.pl) mogą pomóc w ich bezpowrotnym ocaleniu dla przyszłych pokoleń. Dzięki zjednoczonym wysiłkom muzealników i zwykłych ludzi dbających o przeszłość, to bezcenne narodowe dziedzictwo nad rzeką Narew będzie mogło trwać i inspirować nie tylko poprzez grube, pachnące żywicą ściany drewnianych chałup, ale również bezpiecznie żyć w cyfrowej, nieśmiertelnej pamięci nas wszystkich.

Related Articles