Urząd Miejski w Świętochłowicach
HeritageUrząd Miejski w Świętochłowicach — strażnik śląskiej pamięci od 1926 roku
Kto stanie na ulicy Katowickiej 54, pośród gęstej zabudowy Świętochłowic, ten zobaczy budynek, który od blisko stu lat patrzy na miasto z powagą kamiennej fasady. Trzykondygnacyjna bryła z mansardowym dachem, eklektyczna w formie, z nutą neobaroku i secesyjnej surowej elegancji — to nie jest zwykły gmach urzędowy. To miejsce, w którym zapisała się historia jednego z najgęściej zaludnionych miast w Polsce, miasta zrodzonego z węgla, cynku i trzech śląskich powstań.

Zanim powstał ratusz — narodziny gminy
Świętochłowice pojawiają się w źródłach pisanych po raz pierwszy 25 maja 1313 roku, choć sąsiedni Chropaczów jest jeszcze starszy — wzmiankowany już w 1295 roku. Przez wieki była to cicha wieś, najpierw pod władzą Piastów śląskich, potem Korony Czeskiej (od 1532), a od 1742 roku — Prus. Dopiero w latach dwudziestych XIX wieku, gdy odkryto tu pokłady węgla kamiennego, a w 1825 roku firma „Spadkobiercy Gieschego" otworzyła kopalnię „Król Saul" w Lipinach, Świętochłowice zaczęły się budzić z wielowiekowego uśpienia. Na przełomie XIX i XX wieku osada stała się jednym z najintensywniej uprzemysłowionych miejsc na Górnym Śląsku — gęstym od szybów, hut cynku i dymu fabrycznych kominów.
Punkt zwrotny nadszedł po I wojnie światowej. Trzy powstania śląskie (1919, 1920, 1921) i dramatyczny plebiscyt z marca 1921 roku — w którym Chropaczów głosował w 70% za Polską, a Lipiny i Piaśniki wspólnie w 56,4% — przesądziły o losie tej ziemi. 20 czerwca 1922 roku wojska polskie przekroczyły granicę, a Świętochłowice znalazły się w odrodzonej Rzeczypospolitej. Natychmiast powołano powiat świętochłowicki — najmniejszy, ale najgęściej zaludniony powiat w całej Polsce, z blisko 2700 mieszkańcami na kilometr kwadratowy. Nowy powiat potrzebował nowej siedziby.
Budowa gmachu — ambicja młodego powiatu
Projekt siedziby starostwa powiatowego powstał w 1923 roku w Powiatowym Urzędzie Budowlanym, przy udziale lokalnego budowniczego Arthura Allnocha. Budowę rozpoczęto w 1925, a ukończono rok później. Gmach wzniesiono na planie litery U — dwa boczne skrzydła tworzą niewielki wewnętrzny dziedziniec, zamknięty od frontu reprezentacyjną fasadą. Trzy kondygnacje, mansardowy dach z ozdobnymi lukarnami, eklektyczny styl łączący elementy neobaroku z miejską architekturą rezydencjonalną — budynek miał mówić jasno: tu jest Polska, tu jest władza, tu jest porządek.

Prawdziwym skarbem wnętrza są witraże, zaprojektowane przez Stanisława Ligonia — pisarza, malarza, ilustratora i jednego z najważniejszych animatorów kultury śląskiej, później słynnego „Karlika" z Radia Katowice. Witraże, wykonane przez renomowaną krakowską firmę Żeleński, przedstawiają sceny z życia na Śląsku, motywy patriotyczne i roślinne ornamenty. Zdobią one reprezentacyjną klatkę schodową i salę posiedzeń — przestrzenie, które do dziś zachowały swoją pierwotną świetność. To rzadki przypadek, gdy sztuka użytkowa z lat dwudziestych XX wieku przetrwała w tak dobrym stanie w budynku publicznym na Górnym Śląsku.
W lewym skrzydle pierwszego piętra mieszkał w dwudziestoleciu międzywojennym starosta Tadeusz Szaliński — czasy, gdy urzędnik mieszkał tam, gdzie urzędował, nie były niczym nadzwyczajnym.

Przez wojnę i powojnie — metamorfozy ratusza
1 kwietnia 1939 roku powiat świętochłowicki został rozwiązany, a jego gminy rozdzielono pomiędzy powiaty katowicki i tarnogórski. Gmach stracił swoją pierwotną funkcję, ale nie na długo — tego samego roku, 10 lipca, Sejm Śląski nadał Świętochłowicom prawa miejskie. Budynek miał stać się ratuszem. Dwa miesiące później wybuchła wojna.
We wrześniu 1939 roku Wehrmacht zajął miasto. 2 i 3 września żołnierze niemieccy zamordowali dziesięciu Polaków. W 1943 roku Niemcy uruchomili w mieście podobóz Eintrachthütte, należący do systemu obozów koncentracyjnych Auschwitz. Gmach przy Katowickiej 54 przetrwał wojnę, ale miasto wokół niego zostało głęboko zranione. Wyzwolenie nadeszło 27 stycznia 1945 roku — tego samego dnia, gdy Armia Czerwona wyzwoliła Auschwitz.
Dopiero 1 stycznia 1947 roku prawa miejskie nadane osiem lat wcześniej weszły wreszcie w życie. Dawna siedziba starostwa stała się oficjalnie Urzędem Miejskim — ratuszem młodego, ale już doświadczonego przez historię miasta. W 1951 roku granice Świętochłowic poszerzono, a Chropaczów i Lipiny stały się dzielnicami miejskimi.

Co przechowuje ten gmach
Urząd Miejski w Świętochłowicach to nie muzeum — to żywy organizm administracyjny, siedziba Prezydenta Miasta i Rady Miejskiej. Ale sam budynek jest zabytkiem wpisanym do Gminnej Ewidencji Zabytków. Witraże Ligonia, reprezentacyjna klatka schodowa, sala posiedzeń z oryginalnym wystrojem — to elementy, których nie da się odtworzyć, a których wartość artystyczna i historyczna rośnie z każdą dekadą. Są materialnym świadectwem chwili, gdy Śląsk stawał się na nowo polski, a nowa administracja budowała swoją tożsamość dosłownie od fundamentów.
Znaczenie — więcej niż budynek
Świętochłowice to dziś miasto zaledwie 13,3 km² — najmniejsze miasto na prawach powiatu w Polsce pod względem powierzchni, a jednocześnie trzecie najgęściej zaludnione w kraju. Ratusz przy Katowickiej 54 jest tego miasta sercem topograficznym i symbolicznym. Stoi tu od momentu, gdy ta ziemia wróciła do Polski, i przetrwał wszystko, co historia zdołała na nią zrzucić: wojnę, okupację, obozy, komunizm, transformację. Witraże Stanisława Ligonia wciąż wpuszczają do środka barwne światło — takie samo, jakie padało na biurko starosty Szalińskiego sto lat temu.
Gmach, który czeka na swoich kronikarzy
Budynki takie jak ten żyją tak długo, jak długo ktoś pamięta ich historię. Urzędy, z natury rzeczy, rzadko stają się bohaterami opowieści — a przecież właśnie w nich toczyło się życie publiczne pokoleń. Ten artykuł powstał częściowo dzięki starym fotografiom i nagraniom, które ujrzały światło dzienne, gdy ktoś przyniósł swoje prywatne wspomnienia do digitalizacji. Zastanawiamy się, ile jeszcze takich skarbów kryje się po strychach, w pudełkach po butach, w starych szafach — materiałów związanych z Urzędem Miejskim w Świętochłowicach i miastem, któremu służy. Jeśli ktokolwiek posiada stare zdjęcia, nagrania czy dokumenty związane z tym miejscem, serwisy takie jak EachMoment mogą pomóc je zachować dla przyszłych pokoleń.