Kasety Betamax cierpią na dokładnie te same problemy starzenia co VHS: syndrom lepkiej taśmy (sticky shed syndrome) spowodowany hydrolizą spoiwa, spadek sygnału na przestrzeni dekad, blaknięcie kolorów, wzrost pleśni i mechaniczne zużycie. Struktura taśmy jest identyczna — magnetyczny tlenek żelaza związany poliuretanem na nośniku poliestrowym.
Ale Betamax ma unikalny problem, którego VHS nie ma: sprzęt jest prawie wymarły. Sony zakończyło produkcję odtwarzaczy Betamax w 2002 roku, a kaset w 2016. To brzmi niedawno, ale oznacza, że części zamienne, wymienne głowice i wyspecjalizowany personel serwisowy — wszyscy zniknęli. Większość odtwarzaczy Betamax, które jeszcze leżą na strychach, jest niefunkcjonalna po 30+ latach przechowywania.
Wojna formatów między Betamax a VHS w latach 80. oznaczała też, że wiele osób posiadających Betamax ostatecznie porzuciło swoje kasety, gdy ich oryginalny odtwarzacz przestał działać. Ironią jest, że Betamax był technicznie lepszy od VHS — wyższa rozdzielczość, lepsza reprodukcja kolorów, solidniejszy mechanizm transportowy — ale wojnę formatów wygrał VHS dzięki dłuższemu czasowi nagrywania i niższym cenom.
Dziś odtworzenie kasety Betamax jest praktycznie niemożliwe dla konsumentów. Specjalistyczna usługa transferu z utrzymywanym profesjonalnym sprzętem to jedyna realistyczna opcja.