Mini DV używa taśmy metalowo-odparowanej (Metal Evaporated, ME) — cienkowarstwowej powłoki czystego kobaltu naparowanej próżniowo na nośnik poliestrowy. Ta technologia pozwoliła na ogromną gęstość zapisu cyfrowego, ale jest znacznie bardziej podatna na degradację niż starsze taśmy magnetyczne z tlenkiem.
Taśma ME jest wyjątkowo cienka — zaledwie 6,35 mm szerokości z nanometrową warstwą magnetyczną. W miarę starzenia się warstwa kobaltu podlega oksydacji i delaminacji — dosłownie oddziela się od nośnika. Efektem są „dropouty" — pikselowe artefakty, zamrożone klatki i całe fragmenty utraconego obrazu. W przeciwieństwie do analogowego VHS, gdzie degradacja powoduje szum i utratę ostrości, cyfrowy Mini DV albo odtwarza się idealnie, albo traci całe bloki danych nagle i nieodwracalnie.
Dodatkowym problemem jest kondensacja. Drobne cząsteczki wilgoci osadzają się na głowicach obrotowych kamery lub decku, powodując „clogging" — zatkanie głowic, które wygląda jak całkowita utrata obrazu. Odtwarzanie w tych warunkach może dodatkowo uszkodzić taśmę.
Ostatni problem: sprzęt. Kamery Mini DV i decki FireWire nie są produkowane od ponad 15 lat. Każdy pozostały deck jest używanym urządzeniem, które wymaga regularnego serwisowania.