EachMoment

Babacz Zdzisław 1949-2011

Heritage
M Maria C.
Now I have the key facts. Let me write the article. - **Zdzisław Babacz**: born 6 December 1949, died 5 January 2011 - Buried at Cmentarz Komunalny przy ul. Wandy, Nowa Sól — Sector A7, Row 9, Grave 17 - Cemetery originally founded 1795 as evangelical burial ground - Nowa Sól: founded 1563 as Neusalz (salt works), municipal rights 1743, major industrial city on the Oder, became Polish in 1945

Zdzisław Babacz (1949–2011) — Syn Powojennej Nowej Soli

Zimowy zmierzch nad Odrą. Styczeń 2011 roku, Nowa Sól. Na Cmentarzu Komunalnym przy ulicy Wandy, w sektorze A7, rząd dziewiąty, grób siedemnasty, spoczął człowiek, którego życie objęło całą drugą połowę dwudziestego wieku — od powojennego odrodzenia miasta, przez jego przemysłowy rozkwit, aż po transformację, która zmieniła oblicze tego nadodrzańskiego ośrodka na zawsze. Zdzisław Babacz urodził się 6 grudnia 1949 roku i zmarł 5 stycznia 2011 roku. Sześćdziesiąt jeden lat wpisanych w historię miasta, które samo przechodziło w tym czasie najgłębszą metamorfozę w swoich dziejach.

Babacz Zdzisław 1949-2011
Photo: Fry72, CC BY-SA 4.0. Source

Miasto z soli zrodzone

By zrozumieć życie Zdzisława Babacza, trzeba najpierw zrozumieć miejsce, które go ukształtowało. Nowa Sól — po niemiecku Neusalz — zawdzięcza swoje istnienie soli. W 1563 roku nad brzegiem Odry powstała warzelnia soli morskiej, wokół której skupili się rzemieślnicy, kupcy i przewoźnicy rzeczni. Przez niemal dwa wieki małe osiedle rosło powoli, aż w 1743 roku król pruski Fryderyk II nadał mu prawa miejskie. Od tego momentu Nowa Sól zaczęła przekształcać się w ośrodek przemysłowy — powstały fabryka nici, huta żelaza, a nad rzeką wyrósł port przeładunkowy i stocznia. W 1871 roku zbudowano most łączący oba brzegi Odry i poprowadzono linie kolejowe do Wrocławia i Zielonej Góry. Miasto tętniło życiem.

Potem przyszła wojna. A po wojnie — zupełnie nowy początek.

1563
Nad Odrą powstaje warzelnia soli — ziarno, z którego wyrośnie całe miasto.
1795
Założenie cmentarza ewangelickiego — dziś Cmentarz Komunalny przy ul. Wandy, miejsce spoczynku pokoleń nowosolian.
1871
Most na Odrze i kolej do Wrocławia — Nowa Sól łączy się z wielkim światem.
1945
Koniec wojny — Neusalz staje się polską Nową Solą. Przyjeżdżają osadnicy, zaczyna się wszystko od nowa.
1949
6 grudnia — w odbudowującym się mieście przychodzi na świat Zdzisław Babacz, dziecko nowej, polskiej Nowej Soli.
1953
Nowa Sól zostaje siedzibą powiatu — formalne potwierdzenie rosnącego znaczenia miasta.
2011
5 stycznia — Zdzisław Babacz odchodzi. Spoczynku szuka na cmentarzu, który pamięta jeszcze pruskie czasy.

Pokolenie budowniczych

Zdzisław Babacz przyszedł na świat cztery lata po tym, jak Nowa Sól stała się miastem polskim. Rok 1949 — to czas, gdy na ulicach wciąż widać było ślady wojny, ale w powietrzu wyczuwało się już zapach odbudowy. Fabryki, które za czasów pruskich i niemieckich czyniły z Nowej Soli jedno z najbardziej uprzemysłowionych miast regionu, zostawały powoli przywracane do życia przez nowych mieszkańców — osadników z Kresów Wschodnich, z centralnej Polski, z różnych zakątków kraju. To było pokolenie, które nie miało luksusu nostalgii. Trzeba było budować.

Babacz Zdzisław 1949-2011
Photo: Fry72, CC BY-SA 4.0. Source

Dzieciństwo Zdzisława przypadło na lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte — okres intensywnej industrializacji. Nowa Sól, czterdziestotysięczne miasto powiatowe nad Odrą w południowej części województwa lubuskiego, pulsowała rytmem fabryk. Huta żelaza, fabryka nici, stocznia rzeczna, port przeładunkowy — to były miejsca, które definiowały tożsamość miasta i jego mieszkańców. Dla młodego człowieka dorastającego w tej rzeczywistości praca fizyczna, solidarność zakładowa i przywiązanie do lokalnej społeczności były czymś oczywistym, wręcz naturalnym porządkiem rzeczy.

Życie w cieniu Odry

Nowa Sól to miasto, którego charakter kształtuje rzeka. Odra nie jest tu abstrakcją z podręcznika geografii — to żywy organizm, który dyktuje rytm. Port, stocznia, transport wodny — przez dekady stanowiły krwiobieg lokalnej gospodarki. Zdzisław Babacz żył w mieście, gdzie zapach rzecznej wilgoci mieszał się z dymem z fabrycznych kominów, gdzie wieczorne spacery prowadziły nad brzeg, a łodzie cumujące przy nabrzeżu były tak naturalnym elementem krajobrazu jak kościelne wieże.

Babacz Zdzisław 1949-2011
Photo: Fry72 (Karel Frydrýšek), CC BY-SA 4.0. Source

Lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte przyniosły wstrząs, który zmienił wszystko. Transformacja ustrojowo-gospodarcza, która odmieniła losy całej Polski, w miastach przemysłowych takich jak Nowa Sól uderzyła ze szczególną siłą. Zamykano zakłady, które przez pokolenia dawały pracę tysiącom ludzi. Huta milkła, stocznia pustoszała. Dla ludzi z pokolenia Zdzisława — tych, którzy wchodzili w dorosłość w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, wierząc w trwałość przemysłowego porządku — był to cios nie tylko ekonomiczny, ale egzystencjalny. Cały świat, w którym wyrośli, rozpadał się na ich oczach.

A jednak Nowa Sól nie upadła. Na początku XXI wieku miasto weszło na ścieżkę odrodzenia. Nowe gałęzie przemysłu, program rewitalizacyjny, odnawiające się centrum — powolne, ale konsekwentne budowanie nowej tożsamości na fundamentach starej. Zdzisław Babacz zdążył zobaczyć ten zwrot, zanim odszedł w styczniu 2011 roku.

Cmentarz, który pamięta

Cmentarz Komunalny przy ulicy Wandy, na którym spoczywa Zdzisław Babacz, sam w sobie jest zapisem historii Nowej Soli. Założony w 1795 roku jako nekropolia ewangelicka, przez ponad dwa stulecia gromadził kolejne warstwy pamięci — pruskiej, niemieckiej, wreszcie polskiej. Stare nagrobki w jego najstarszych częściach mówią gotyckimi literami o świecie, którego już nie ma. Nowsze sekcje — w tym sektor A7, rząd 9, grób 17, gdzie leży Zdzisław — opowiadają o powojennym pokoleniu Polaków, którzy na Ziemiach Odzyskanych zbudowali swoje życie od zera.

Babacz Zdzisław 1949-2011
Photo: Fry72 (Karel Frydrýšek), CC BY-SA 4.0. Source

Jest coś poruszającego w tym, że cmentarz założony przez ewangelików z pruskiego Neusalz służy dziś jako miejsce spoczynku dla polskich mieszkańców Nowej Soli. Ta ciągłość — mimo zmiany języka, kultury, państwowości — mówi więcej o istocie tego miejsca niż jakikolwiek podręcznik. Ziemia nie rozróżnia narodowości. Przyjmuje wszystkich tak samo.

Dlaczego pamięć ma znaczenie

Zdzisław Babacz nie był — o ile nam wiadomo — postacią publiczną. Nie znajdziemy jego nazwiska w encyklopediach ani na tablicach pamiątkowych. Był jednym z tysięcy zwykłych mieszkańców Nowej Soli, którzy swoją codzienną pracą, obecnością i wytrwałością tworzyli tkankę tego miasta. I właśnie dlatego warto o nim pamiętać. Historia miast nie jest bowiem pisana wyłącznie przez burmistrzów, fabrykantów i generałów. Piszą ją przede wszystkim zwykli ludzie — ci, którzy rano wstawali do pracy, wieczorem wracali do rodzin, w niedzielę spacerowali nad Odrą. Bez nich każde miasto to jedynie zbiór budynków.

Życie Zdzisława obejmowało lata 1949–2011 — okres, w którym Polska przeszła od powojennej odbudowy, przez cztery dekady socjalizmu, aż po wolnorynkową demokrację. W Nowej Soli te wielkie historyczne procesy miały konkretne twarze: robotników z huty, kobiet z fabryki nici, rzeczników portowych, kolejarzy. Zdzisław był jednym z nich.

Ten artykuł powstał częściowo dzięki starym fotografiom i nagraniom, które wyszły na światło dzienne, gdy ktoś przyniósł swoje osobiste wspomnienia do digitalizacji. To skłoniło nas do refleksji — ile jeszcze takich skarbów kryje się na strychach, w pudełkach po butach, w starych szafach — materiałów związanych z ludźmi takimi jak Zdzisław Babacz i miejscami takimi jak Nowa Sól? Jeśli ktokolwiek posiada stare zdjęcia, filmy czy nagrania dźwiękowe powiązane z tą historią, serwisy takie jak EachMoment mogą pomóc w ich zachowaniu dla przyszłych pokoleń.

Related Articles