EachMoment

Szpule Unitra ZK-140 z głosem mamy z 1972 — Studer A810 i co naprawdę zostaje z taśmy po pięćdziesięciu latach

Maria C Maria C
Mierniki VU magnetofonu szpulowego pokazują poziomy sygnału podczas digitalizacji taśmy ¼″ z polskiej Unitry

Digitalizacja szpul magnetofonowych z domowych magnetofonów Unitra (ZK-140, ZK-145, ZK-243) to nie kopia z DIN-u do laptopa za 200 zł — to kalibracja głowicy indywidualnie pod każdą szpulę, dobór EQ (NAB albo IEC), wygrzewanie w 54 °C dla taśm ze sticky shed i 24-bit / 96 kHz przetwornik, który nie wnosi własnego szumu powyżej taśmy. W laboratorium EachMoment robimy to na referencyjnym Studerze A810. Z 84 polskich szpul ¼″, które przeszły przez naszą pracownię w latach 2024–2026, 86 % zachowało pasmo użyteczne powyżej 5 kHz — czyli głos mamy z 1972 r. wraca rozpoznawalny — a 14 % wymagało protokołu bake'owania, żeby nie zostawić warstwy magnetycznej na rolce dociskowej domowej Unitry.

Najważniejsze rzeczy do zapamiętania

  • Domowy magnetofon szpulowy Unitra ZK-140 nie nadaje się do digitalizacji jednorazowej, ale zwykle nadaje się do podglądu. Po 50 latach wow & flutter rośnie z fabrycznych 0,15 % do 0,5 % i więcej; przesuw może urwać wątłą taśmę.
  • Studer A810 to nasz deck referencyjny: trzy kalibrowane prędkości (9,5 / 19 / 38 cm/s), wymienne głowice IEC i NAB, servo-controlled capstan z wow & flutter poniżej 0,03 %, wbudowany generator pomiarowy do kalibracji azymutu pod każdą szpulę osobno.
  • EQ dla polskich szpul to najczęściej NAB (Stilon Gorzów, Polskie Nagrania Muza), niemieckie ORWO przeważnie IEC. Pomylenie standardu cofa pasmo o 6 dB w 10 kHz — głos brzmi „pod kołdrą".
  • Sticky shed (hydroliza spoiwa) dotyczy ~14 % polskich taśm z 1965–1974. Bez 4-godzinnego wygrzewania w 54 °C taśma pozostawia warstwę magnetyczną na rolce dociskowej — to jest definitywne, jednorazowe zniszczenie.
  • Format archiwalny to BWF 24-bit / 96 kHz z metadanymi BEXT — zgodny z IASA TC-04 §5.4.2, EBU R98 i AES31. To, czego oczekują FINA, Archiwum Polskiego Radia i każde poważne archiwum cyfrowe.
  • Cena digitalizacji szpuli ¼″ 7-calowej w EachMoment: 41,40 zł (cena Early-Bird 10 % przy zwrocie Pudełka wspomnień w 21 dni; cena bazowa 137,99 zł / szpula). Cennik pełny.

Dzień Matki, piwnica, pudełko z napisem „Mama 1972"

Ten artykuł powstał, bo w tygodniu Dnia Matki dostaliśmy w laboratorium trzy paczki, w których obok kaset VHS i albumów zdjęciowych ktoś dołożył szpule magnetofonowe. Wszystkie trzy z lat 1972–1978, wszystkie z domowego magnetofonu Unitra ZK-140 albo siostrzanego ZK-145, wszystkie z notatkami flamastrem na pudełku: „Mama opowiada", „Babcia 1976", „Wigilia u dziadków". Trzy różne rodziny, trzy różne miasta — Toruń, Lublin, Stalowa Wola — ten sam scenariusz. Taśma została znaleziona w piwnicy podczas porządków po śmierci rodzica. Magnetofonu od dawna nie ma. Nikt nie wie, czy taśma jeszcze gra.

Zasadnicze pytanie nie brzmi „jak ją zdigitalizować". Zasadnicze pytanie brzmi: co naprawdę zostaje na ¼-calowej taśmie tlenowej polskiej produkcji po pięćdziesięciu latach i co da się zrobić, żeby głos mamy z 1972 r. wrócił w 2026 r. — nie jako „MP3 z piwnicy", tylko jako plik, który dziecko będzie mogło zachować dla wnuków bez wstydu.

Odpowiedzi zaczynamy nie od pisania, tylko od pomiaru. Niżej — dwa audio-suwaki z naszego laboratorium: ten sam fragment, dwie ścieżki rejestracji. Po lewej — surowy zrzut z domowej Unitry ZK-140 do tanej karty USB w laptopie, czyli to, co większość domowych „zgrań" produkuje. Po prawej — Studer A810 z kalibracją, Apogee Symphony 24/96, iZotope RX. Oba pliki są zmierzone na −23 LUFS (broadcast standard EBU R128), więc to, co słyszysz po przeciągnięciu uchwytu, to nie „głośniej", tylko czyściej.

Studer A810: dlaczego deck referencyjny nie jest snobizmem

Większość polskich poradników o „digitalizacji szpul magnetofonowych" zatrzymuje się na sformułowaniu „podłącz wyjście DIN z magnetofonu do wejścia karty dźwiękowej". To jest jak instrukcja „cofnij się autem z podjazdu na drogę publiczną": fizycznie wykonalne, ale o niczym nie informuje. Bo digitalizacja szpuli magnetofonowej to suma trzech rzeczy, z których wyjście DIN to dopiero pierwsza:

  1. Transport mechaniczny (silnik capstan, rolka dociskowa, prowadnice taśmy, hamulce szpul) — odpowiada za to, czy taśma w ogóle przesunie się gładko i jakiej prędkości będzie się trzymać.
  2. Głowica + EQ + azymut — odpowiada za to, ile pasma odczytasz z magnetycznej warstwy taśmy i czy dźwięk będzie brzmiał „pod kołdrą", czy z otwartymi sybilantami.
  3. Konwersja A/D + format pliku — odpowiada za to, czy zachowasz to, co głowica odczytała, czy doda się szum elektroniki za 200 zł.

Domowa Unitra ZK-140 w 1972 r. była dobrym sprzętem (Zakłady Radiowe „Diora" w Dzierżoniowie, fabrycznie deklarowane wow & flutter 0,15 %, sygnał/szum 50 dB ważone CCIR). W 2026 r. ta sama ZK-140 — z zaschniętym smarem w silniku, twardą rolką dociskową, rozjustowanym azymutem głowicy i transformatorem sieciowym, który po 50 latach pluje 50 Hz w cały tor — daje wow & flutter rzędu 0,5 % i wyżej, a stosunek sygnał/szum spada do okolic 40 dB. Plus to, czego nigdy nie miała: brak servo-control na capstanie, brak wymiennych głowic dla różnych EQ, brak kalibracji azymutu pod konkretną szpulę.

Studer A810 (Regensdorf, 1985) został zaprojektowany do studyjnego archiwum. To deck, który od pięciu dekad pracuje w SRG SSR, BBC, Deutsche Welle i Polskim Radiu. Trzy kalibrowane prędkości pokrywają zarówno polskie domowe nagrania na 9,5 cm/s, jak i półprofesjonalne na 19 cm/s i studyjne na 38 cm/s. Wymienne bloki głowic z EQ NAB i IEC oznaczają, że dla każdej szpuli możemy wybrać standard, w którym została nagrana — a nie ten, który akurat ma magnetofon na biurku. Wbudowany generator pomiarowy 1 kHz / 10 kHz pozwala kalibrować azymut głowicy pod KAŻDĄ szpulę osobno, bo każda taśma nagrana w domu w 1972 r. ma własny azymut, którego nie zna nikt poza tamtym domem.

Studer A810

Deck referencyjny, transport szpul 1/4 cala stereo + 4-ścieżkowy

1985

  • Trzy prędkości kalibrowane do oporu (9,5 / 19 / 38 cm/s) — odpowiada cztery prędkości produkowane na ZK-140 i ZK-145 w PRL-u
  • Wymienne głowice IEC i NAB — większość polskich szpul z lat 70.-80. nagrywano w EQ NAB (Stilon Gorzów, Polskie Nagrania), niemieckie ORWO przeważnie IEC; źle dobrany standard cofa pasmo o 6 dB w 10 kHz
  • Servo-controlled capstan utrzymuje wow & flutter poniżej 0,03 % — Unitra ZK-140 fabrycznie podaje 0,15 %, po 50 latach mierzymy 0,5 % i więcej
  • Wbudowany generator pomiarowy 1 kHz/10 kHz do kalibracji azymutu głowicy pod KAŻDĄ szpulę osobno — bo każda taśma nagrana w domu w 1972 r. ma własny azymut, którego nie zna nikt poza tamtym domem

Apogee Symphony I/O Mk II

Przetwornik A/D 24-bit / 96 kHz (BWF)

2017

  • Konwersja 24-bit/96 kHz zgodna z IASA TC-04 §5.4.2 — to standard, którego oczekuje FINA i archiwum Polskiego Radia
  • Szum własny THD+N −116 dB — tania karta USB w laptopie z ZK-140 jak na próbach domowych dorzuca własne −85 dB, czyli o 31 dB powyżej szumu taśmy
  • Plik wynikowy BWF (Broadcast Wave Format) z metadanymi BEXT — to archiwalny TIFF audio, zgodny z EBU R98 / AES31

iZotope RX 10 Advanced + Reaper

Restauracja spektralna i edycja wielościeżkowa

2023

  • Spectral De-noise z profilem szumu pobranym z 2-sekundowego fragmentu ciszy między utworami — usuwa szum taśmy bez zjadania syczących spółgłosek („sz", „ś", „cz")
  • De-click jednorazowo dla impulsowych ubytków, De-crackle ciągle dla zmęczonego spoiwa
  • Mouth De-click niepotrzebny przy nagraniach głosu mamy z 1972 — to filtr do współczesnych podcastów, na archiwum stosujemy go z ostrożnością

Suszarka laboratoryjna (54 °C, 4 h)

Protokół „baking" — odwrócenie hydrolizy spoiwa (sticky shed)

Procedura

  • Taśmy Ampex 456 i Scotch 226 z lat 80. systemowo cierpią na sticky shed — taśmy Stilon Gorzów z 1972 też, ale często z innym objawem (kruchość, nie lepkość)
  • Wygrzewanie 4 h w 54 °C czasowo odwraca hydrolizę spoiwa na 30-90 dni — to wystarcza, żeby przepuścić taśmę raz przez Studer A810 i odzyskać sygnał
  • Bez bake'owania szpula ze sticky shed zostawia po jednym przejściu warstwę magnetyczną na rolce dociskowej Unitry ZK-140 — w domu masz wtedy do wyboru: zniszczyć taśmę albo zostać bez nagrania

Sticky shed: 14 % polskich taśm z lat 60.–70. wymaga bake'owania

Drugie audio-porównanie pokazuje problem, którego żaden tutorial w internecie nie potrafi wykryć w domowych warunkach: hydrolizę spoiwa, znaną w angielskiej literaturze jako sticky shed syndrome (SSS). Spoiwo poliuretanowe, które trzyma warstwę magnetyczną tlenku żelaza przyklejoną do podłoża mylar, po 30–50 latach absorbuje wilgoć z powietrza, mięknie i robi się lepkie. Taśma wciąż wygląda normalnie. Ale przy pierwszym przejściu przez głowicę odkleja się od podłoża i zostaje na rolce dociskowej. To jest jedyny — jedyny — sposób, w jaki domowa próba zgrania szpuli kończy się jej definitywnym zniszczeniem.

W naszej wewnętrznej próbie 84 polskich szpul ¼″ z lat 1965–1995 sticky shed albo pokrewne uszkodzenia spoiwa wystąpiły:

Co zostaje z polskiej szpuli magnetofonowej po pol wieku Wykres slupkowy skumulowany pokazujacy udzial procentowy tasm w czterech zakresach pasma uzytecznego. Co zostaje z polskiej szpuli ¼" po pol wieku Pomiar pasma uzytecznego po przejsciu przez Studer A810. Dane wewnetrzne, 84 tasmy ¼ cala z Polski. 16 kHz+ (pasmo niemal pelne) 10-15 kHz (utrata wysokich) 5-9 kHz (glos rozpoznawalny) <5 kHz lub dropouty - wymaga bakeowania 100% 75% 50% 25% 0% 1965-1974 Stilon Gorzow 14% 41% 36% 9% 1975-1984 Stilon + ORWO 9% 30% 44% 17% 1985-1995 Maxell / Scotch 8% 22% 39% 31% Zrodlo: pomiary EachMoment (Studer A810), 84 tasmy 1/4" produkcji polskiej i z importu, 2024-2026.
Tasmy Stilon Gorzow z lat 60.-70. (PRL-owe - najczesciej nagrania domowe) najczesciej koncza w pasmie 5-9 kHz: glos zostaje rozpoznawalny i cieply, brakuje swiszczacych spolglosek, ale to wciaz w pelni sluchalne archiwum rodzinne. Dla 14 % tasm Stilonu z 1965-1974 odzyskanie nagrania wymaga 4-godzinnego bakeowania w 54 °C.

Protokół, który stosujemy — i który pochodzi z IASA TC-04 §5.4 oraz wytycznych Library of Congress — to wygrzewanie szpuli w suszarce laboratoryjnej w temperaturze 54 °C przez 4 godziny. Wysuszenie taśmy czasowo odwraca hydrolizę spoiwa na 30–90 dni: wystarczająco długo, żeby przepuścić ją raz przez Studera A810, zarchiwizować jako BWF 24-bit/96 kHz i odłożyć z powrotem do pudełka. Po tym oknie taśma ponownie absorbuje wilgoć i sticky shed wraca. Ale plik cyfrowy już jest.

Drugie porównanie poniżej — taka sama szpula z lat 80. (binder mocno zmęczony), raz przepuszczona przez Unitrę ZK-140 bez przygotowania, raz po wygrzewaniu plus Studer A810:

EQ NAB czy IEC: dlaczego polskie szpule najczęściej są w NAB

Tu zaczyna się różnica między „digitalizacją szpuli" a digitalizacją polskiej szpuli. Bo to nie jest kwestia patriotyzmu — to kwestia tego, jakim standardem korekcji częstotliwości (pre-emfaza w nagraniu, de-emfaza w odtwarzaniu) zapisano sygnał.

  • NAB (National Association of Broadcasters, USA) — standard amerykański, stosowany w polskim sprzęcie konsumenckim i półprofesjonalnym Unitra (ZK-120, ZK-140, ZK-145, ZK-243) oraz w taśmach Stilon Gorzów i polskich zrzutach studyjnych z Polskich Nagrań Muza i Polskiego Radia.
  • IEC (International Electrotechnical Commission, dawniej CCIR) — standard europejski, dominujący w niemieckich taśmach BASF / ORWO LR50 oraz w sprzęcie ReVox, Telefunken, Tandberg. Część polskich audiofilów z lat 80. nagrywała w IEC na importowanym sprzęcie.

Różnica między NAB a IEC to −6 dB w 10 kHz. Jeśli odtworzysz szpulę nagraną w NAB na decku ustawionym na IEC (lub odwrotnie), wysokie tony albo zostaną zjedzone, albo wyciągnięte ponad miarę, a głos brzmi „pod kołdrą" albo „w słoiku". Dlatego pierwszą rzeczą, którą robimy z każdą polską szpulą, jest odczyt 2-sekundowego fragmentu w obu standardach, zmierzenie pasma i wybór tego, w którym pasmo użyteczne jest dłuższe. To trwa półtorej minuty na taśmę. W domu — bez sprzętu mierzącego pasmo i bez wymiennych głowic — nie da się tego zrobić.

Krok po kroku: jak naprawdę wygląda digitalizacja szpuli w laboratorium

  1. Oględziny mechaniczne (5 min/szpula). Sprawdzamy podłoże (acetat / mylar / poliester), grubość taśmy (zazwyczaj 35 µm dla taśm domowych, 25 µm dla long-play), obecność widocznego sticky shed, kruchość brzegów. Acetatowe taśmy z lat 50. i wczesnych 60. (rzadkie w polskich domach) wymagają osobnej procedury — łamią się jak suchy chleb.
  2. Test sticky shed (10 min/szpula). Krótkie przewinięcie pod kontrolą lupy i lampki. Jeśli widzimy ślad na prowadnicach taśmy — szpula trafia do suszarki na 4 h w 54 °C, zanim cokolwiek dalej zrobimy.
  3. Kalibracja głowicy pod konkretną szpulę (3 min/szpula). Studer A810 ma wbudowany generator 1 kHz / 10 kHz. Odtwarzamy 30 sekund taśmy, mierzymy poziom obu częstotliwości, korygujemy azymut głowicy śrubą regulacyjną aż do maksymalnego poziomu 10 kHz. To kompensuje to, że oryginalny azymut głowicy Unitry ZK-140 w 1972 r. nie był dokładnie tym, czym jest azymut głowicy Studera w 2026 r.
  4. Wybór EQ — NAB albo IEC (1,5 min/szpula). Odtworzenie 2 sekund w obu standardach, pomiar pasma, wybór.
  5. Przejście w pełnej długości, 24-bit/96 kHz przez Apogee Symphony I/O Mk II. Sygnał idzie z wyjścia liniowego Studera bezpośrednio do przetwornika z szumem własnym THD+N −116 dB. Plik wynikowy w formacie BWF (Broadcast Wave Format) z metadanymi BEXT zawierającymi datę, deck, prędkość, EQ, azymut, profil odszumiania. Zgodny z IASA TC-04 §5.4.2 i EBU R98.
  6. Restauracja w iZotope RX 10 Advanced. Spectral De-noise z profilem szumu pobranym z 2-sekundowego fragmentu ciszy między utworami — usuwa szum taśmy bez zjadania spółgłosek „sz", „ś", „cz". De-click dla impulsowych ubytków, De-crackle ciągle dla zmęczonego spoiwa. Mouth De-click niepotrzebny — to filtr do współczesnych podcastów, na archiwum stosujemy go z ostrożnością, bo zjada naturalne mlaski mowy.
  7. Render do pliku użytkowego (FLAC + MP3 320 kbps) z metadanymi w polskich znakach diakrytycznych. BWF master zostaje w naszym archiwum jako kopia bezpieczeństwa; plik FLAC trafia do Twojego panelu jako standard archiwizacji domowej; MP3 jest do natychmiastowego odsłuchu na telefonie.

Ile to kosztuje — szczerze, w złotówkach

Pełna procedura opisana wyżej kosztuje w EachMoment od 41,40 zł za szpulę 7-calową (cena Early-Bird z 10 % rabatem przy zwrocie Pudełka wspomnień w 21 dni; cena bazowa 137,99 zł / szpula). Cena obejmuje:

  • Bezpłatne, opłacone Pudełko wspomnień z wkładkami do bezpiecznej wysyłki polską pocztą.
  • Pełną kalibrację na Studerze A810 dla każdej szpuli osobno.
  • Wygrzewanie w 54 °C, jeśli zdiagnozujemy sticky shed (bez dopłaty).
  • Restaurację w iZotope RX 10 — De-noise, De-click, De-crackle.
  • Plik master BWF 24-bit/96 kHz + FLAC + MP3 320 kbps, dostęp przez panel internetowy + chmurę.

Za rabat ilościowy przy kolekcjach powyżej 250 zł, 500 zł i 1000 zł rabaty mnożą się: maksymalny łączny rabat (Early-Bird + ilościowy) to 40 %. Opcjonalne ulepszenie AI Full HD dla taśm wideo kosztuje 4,99 zł / sztuka — dla audio jest wliczone w cenę. Pełny cennik zawiera wszystkie warianty (¼″ i ½″, 2- i 4-ścieżkowe, 9,5 / 19 / 38 cm/s).

Dlaczego to ma znaczenie dla archiwum rodzinnego

Praktyczna informacja dla osób, które trzymają w piwnicy szpule z głosem mamy z 1972 r.: czas pracuje przeciwko Wam, ale nie aż tak szybko, jak się czasami pisze. Z naszych 84 zmierzonych polskich szpul ¼″ tylko 14 % wymagało protokołu bake'owania, a żadna nie była nie do uratowania — bo polski Stilon Gorzów był produkowany z innym składem spoiwa niż amerykański Ampex 456 i Scotch 226 z lat 80., które są największymi „sticky shed killerami". To, co potrzebujecie, to zdigitalizować je w ciągu najbliższych 5–10 lat — nie dziś po południu w panice. Ale też nie za dwadzieścia lat, kiedy spoiwo będzie tak zmęczone, że bake'owanie przestanie działać.

Polskie Radio prowadzi Archiwum Polskiego Radia w standardzie BWF 24/96, podobnie jak Filmoteka Narodowa — Instytut Audiowizualny (FINA). Standard, którego używamy w EachMoment dla Waszych domowych szpul, to ten sam standard, w którym FINA archiwizuje audio narodowego dziedzictwa — IASA TC-04 §5.4.2, BWF, 24-bit/96 kHz, metadane BEXT. Plik, który zostanie po naszej pracy, da się czytać za 50 lat tak samo, jak dziś.

Najczęściej zadawane pytania

Czy mogę zdigitalizować szpulę magnetofonową w domu na Unitrze ZK-140?

Technicznie tak — wystarczy wyjście DIN z Unitry, kabel DIN→jack 3,5 mm i karta dźwiękowa w laptopie. Program darmowy Audacity nagra plik. Problem polega na tym, że tracicie cztery rzeczy: stabilną prędkość przesuwu (wow & flutter Unitry ZK-140 po 50 latach to 0,5 % i więcej, kontra 0,03 % na Studerze A810), wybór EQ (Unitra ma jeden, NAB; jeśli taśma była w IEC — tracicie 6 dB w 10 kHz), kalibrację azymutu pod konkretną szpulę i konwersję A/D bez szumu własnego ponad szum taśmy. Plik z domu nadaje się do podglądu, czy szpula coś zawiera. Do archiwizacji rodzinnej — nie.

Skąd mam wiedzieć, czy moja szpula ma sticky shed?

W warunkach domowych nie wiecie. Sticky shed nie jest widoczny gołym okiem — taśma wygląda normalnie aż do momentu, gdy przy pierwszym przejściu zostawi warstwę magnetyczną na rolce dociskowej. Sygnałami ostrzegawczymi są: kolisty osad na rolce po pierwszym 20-sekundowym przewinięciu, charakterystyczny pisk podczas przesuwu (binder squeal), słaby, dudniący dźwięk z prawidłowo kalibrowanego decku. W laboratorium robimy 10-minutowy test diagnostyczny pod lupą i lampką, zanim cokolwiek odtworzymy w pełnej długości.

Czy taśmy Stilon Gorzów są w gorszym stanie niż zachodnie?

Niekoniecznie. Stilon Gorzów (rok produkcji 1965–1989) używał innego spoiwa niż amerykański Ampex 456 i Scotch 226, które systematycznie cierpią na sticky shed. W naszej próbie 36 taśm Stilonu z lat 1965–1974 i 1975–1984 sticky shed wystąpił w 14 % i 9 % — to mniej niż w sondażach amerykańskich dla Ampexa 456 (powyżej 50 %). Z drugiej strony Stilon częściej kruszy się na brzegach po 50 latach i wymaga klejenia.

Ile kosztuje digitalizacja jednej szpuli 7-calowej w EachMoment?

Od 41,40 zł za szpulę 7-calową (¼″) przy zastosowaniu rabatu Early-Bird 10 % (zwrot Pudełka wspomnień w 21 dni). Cena bazowa to 137,99 zł / szpula. Cena obejmuje pełną kalibrację, ewentualne bake'owanie sticky shed, pełną restaurację w iZotope RX 10 oraz pliki BWF 24-bit/96 kHz + FLAC + MP3 320 kbps z dostępem przez panel internetowy. Pełny cennik zawiera warianty dla szpul 3″, 5″, 7″ oraz 10,5″ studyjnych.

Czy zachowam oryginalne szpule po digitalizacji?

Tak. Wszystkie taśmy wracają do Was w tym samym Pudełku wspomnień, w którym je przysłaliście — z notatkami flamastrem, etykietami, pudełkami fabrycznymi. Sama digitalizacja nie zmienia stanu taśmy (poza tym, że w przypadku bake'owania taśma na 30–90 dni jest „odświeżona"). Po digitalizacji zalecamy przechowywanie szpul w temperaturze 18–22 °C i wilgotności 35–45 % — to opóźni dalszą hydrolizę spoiwa.

Jaki format pliku otrzymam?

Trzy formaty równolegle: BWF (Broadcast Wave Format) 24-bit/96 kHz jako master archiwalny zgodny z IASA TC-04 §5.4.2 i EBU R98; FLAC jako bezstratny format domowy (działa we wszystkich nowoczesnych odtwarzaczach); MP3 320 kbps do natychmiastowego odsłuchu na telefonie. Wszystkie trzy zawierają polskie znaki diakrytyczne w metadanych ID3/BWF (tytuł, artysta, data nagrania, deck, prędkość, EQ).

Co zrobić dalej

Jeśli macie w piwnicy szpule z Unitry ZK-140, ZK-145 albo ZK-243 i chcecie wiedzieć, co naprawdę na nich zostało po 50 latach, najprostszy krok to zamówić Pudełko wspomnień — bezpłatne, opłacone, z wkładkami do bezpiecznej wysyłki. Wkładamy do niego szpule (3-calowe, 5-calowe, 7-calowe; 10,5-calowe studyjne też, jeśli macie), odsyłacie pocztą, przepuszczamy każdą przez procedurę opisaną wyżej, dostajecie pliki w panelu internetowym w ciągu 4–6 tygodni. Oryginalne szpule wracają w tym samym pudełku.

Jeśli chcecie najpierw zrozumieć, czym różni się polska digitalizacja od zachodnio-europejskiej, polecamy też artykuły powiązane: Cennik digitalizacji kaset magnetofonowych w Polsce — porównanie 6 pracowni, Digitalizacja kaset z magnetofonów Kasprzak i Unitra — sprzęt PRL-u w archiwach, oraz Kaseta z piosenką nagraną dla mamy w 1989 — jak odzyskać dźwięk.

Powiązane artykuły