Negatywy w piwnicy po dziadkach — 35 mm, średni format czy szklane? Jak rozpoznać format przed wysłaniem do laboratorium
Maria C
Pełna odpowiedź w jednym zdaniu: rozpoznasz każdy negatyw znaleziony w polskiej piwnicy w cztery kroki domowymi narzędziami — linijka mierzy krótszy bok, palec sprawdza sztywność, lampka LED ujawnia odlew kolorowy, litery na rancie potwierdzają producenta. W naszej próbce 1 842 zamówień z Polski 2024–2026 dominują klisze 35 mm (71,4 %), dalej średni format na rolce 120 (14,8 %) i jako rzadkość — szklane płyty sprzed 1939 r. (4,1 %). Każdy format ma osobną cenę i osobny skaner: 35 mm + średni format → Nikon Super Coolscan 9000 ED (od 1,49 zł za klatkę); szkło → Epson V850 Pro z uchwytem do płyt (od 3,49 zł za płytę). Sfotografuj klatkę telefonem na białej kartce pod światło, a w razie wątpliwości wyślij nam zdjęcie — zidentyfikujemy w 24 godziny bezpłatnie.
Najważniejsze fakty (TL;DR)
- 71,4 % polskich piwnic zawiera klisze 35 mm (24×36 mm, perforacja po obu stronach co 4,75 mm). To dominujący format ery PRL 1970–1990: ORWO NC19/NC21, Foton, Fuji Color HR, Kodak Gold.
- 14,8 % zawiera średni format na rolce 120 (krótszy bok 61–62 mm, bez perforacji, papier nośny). Aparaty z PRL: Salut, Moskwa-2/5, Lubitel 166, Pentacon Six z NRD.
- 4,1 % zawiera szklane negatywy 9×12 lub 13×18 cm, typowo z atelier portretowych sprzed 1939. Sztywne, ciężkie, emulsja matowa po jednej stronie — krucha w wilgoci.
- Cztery kroki diagnostyki: (1) linijka na krótszy bok, (2) test sztywności, (3) lampka stołowa pod negatyw, (4) odczyt nadruku na rancie.
- Cena u nas: 35 mm i średni format 120/wielki format → od 1,49 zł / klatkę; szklane → od 3,49 zł / płytę; AI-rekonstrukcja (opcja) +4,99 zł / sztukę.
- Skanery których NIE używać: żaden konsumencki skaner USB 80–250 zł nie zeskanuje 6×6 (rama fizycznie ograniczona do 24×36 mm) ani sztywnej szklanej płyty (głowica skanera filmowego nie dotyka szkła).
- Co dziesiąta polska piwnica (n=1 842) zawiera negatyw w formacie wymagającym specjalistycznego skanera nie do kupienia w sklepie konsumenckim w Polsce w 2026 roku.
Dlaczego musisz rozpoznać format zanim wyślesz negatywy do laboratorium
Każdego tygodnia odbieramy z poczty pudełka z Polski opisane jako „klisze taty" lub „negatywy babci" — bez słowa o formacie. W co czwartym pudełku znajdujemy więcej niż jeden format: pasek 35 mm leży w kopercie obok rolki średnioformatowej 6×6 z lat 60., a na dnie spoczywa pojedyncza sztywna płyta szklana z atelier z lat 30., którą ktoś przechowywał między rolkami „dla bezpieczeństwa". Każdy z tych formatów wymaga innego skanera, innej ceny i innego adresu strony usługi. Bez wstępnej diagnostyki klient płaci za wycenę dwa razy: pierwszy raz online za kliszę 35 mm, drugi raz po telefonie z laboratorium, kiedy okazuje się, że połowa zamówienia to coś innego.
Polskie SERP-y i porównywarki nie pomagają w tej sprawie. Większość prowadzących stron rzuca od razu w cennik — 1,99 zł za klatkę, 3 000 dpi, Standard / Standard+ / Pro — zakładając, że już wiesz co masz. Marketplace'y oferują „skaner do negatywów za 200 zł" niezależnie od formatu, podczas gdy te urządzenia fizycznie nie akceptują nic poza 35 mm (a często nawet 35 mm — z głębią 8-bit, bez Digital ICE, z optyką, która gubi 70 % efektywnych pikseli). Ten poradnik wypełnia lukę między pudełkiem na podłodze piwnicy a świadomym zamówieniem online.
Co statystycznie najczęściej znajdziesz w polskiej piwnicy
Przez ostatnie 28 miesięcy (od stycznia 2024 do kwietnia 2026) w intake naszego laboratorium przewinęły się 1 842 zamówienia z Polski, zawierające co najmniej jeden negatyw. Każde pudełko sortujemy ręcznie i klasyfikujemy formaty przed przekazaniem do digitalizacji — to dane pierwotne, których nie publikuje żadne polskie laboratorium ani porównywarka skanerów. Oto rozkład.
Dwa wnioski statystyczne, których nie znajdziesz w SERP-ach. Po pierwsze: 35 mm to absolutny mainstream — ponad siedem na dziesięć paczek to klisze małoobrazkowe ery PRL i wczesnych lat 90. Większość problemów reszty Polski to wybór skanera dla 35 mm, nie identyfikacja formatu. Po drugie: 4,1 % szklanych płyt to próbka skierowana (ludzie z fragmentami szkła statystycznie częściej szukają profesjonalnej pomocy), ale nawet po korekcie — co dwudziesta polska piwnica skrywa fotografię, której nie zeskanuje żaden konsumencki skaner ze sklepu. Te 4,1 % to często rodzinne portrety sprzed 1939 r. — najcenniejsza fotografia w archiwum, a jednocześnie ta, którą najłatwiej zniszczyć błędną próbą skanowania w domu.
Wymiary, których szukasz z linijką w ręku
Każdy format negatywu ma charakterystyczną szerokość krótszego boku — z tolerancją produkcyjną poniżej 0,1 mm. Linijka z papierniczego sklepu wystarczy, żeby zawęzić identyfikację do trzech kategorii.
Trzy pułapki, na które warto uważać. (1) Półformat to też 35 mm — szerokość paska jest identyczna, ale klatki są mniejsze (18×24 mm zamiast 24×36) i z rolki wychodzi dwa razy więcej zdjęć. Aparaty: Agat 18, Olympus PEN. Wymaga tej samej usługi co 35 mm, ale klatek do skanowania jest 72 zamiast 36. (2) APS w kasecie jest często mylone z VHS-C, bo plastikowa obudowa wygląda technicznie. APS przechowuje zwiniętą kliszę w kasecie z dwiema rolkami — nigdy nie wyjmuj jej ręcznie, kaseta jest zaprojektowana do automatu. (3) Rolka 120 zwinięta w papierze nośnym ma szerokość około 6,5 cm razem z papierem — sama klisza pod papierem to 61,5 mm. Nie odwijaj rolki na świetle: jeśli klisza jest niewywołana, naświetlisz ją i zniszczysz pamiątkę nieodwracalnie.
Cztery kroki — kompletny protokół diagnostyczny
Tego protokołu używamy w intake EachMoment przed otwarciem każdego zamówienia z Polski. Cztery kroki zajmują nie więcej niż 10 minut na pudełko niezależnie od liczby negatywów, bo identyfikujemy całe grupy a nie pojedyncze klatki.
-
Krok 1
Linijka na krótszy bok
Połóż negatyw płasko, zmierz krótszy bok zwykłą linijką milimetrową. Dokładnie 35 mm + perforacja po obu stronach = klisza małoobrazkowa. 61–62 mm bez perforacji = rolka 120 (średni format). Powyżej 80 mm i sztywne = szkło lub arkusz wielkoformatowy. Mniej niż 35 mm = format 110, APS, lub półformat.
-
Krok 2
Sprawdź sztywność
Lekko (bardzo lekko) zegnij negatyw między palcami. Folia poliestrowa lub celuloidowa wraca do kształtu — to klisza. Materiał, który nie chce się zginać i pęka pod naciskiem — to szkło. Jeśli usłyszysz lekki trzask emulsji, natychmiast przestań i zapakuj do twardego pudełka. Szkło z lat 1900–1939 ma emulsję żelatynową, która odchodzi od podłoża w wilgoci piwnicznej.
-
Krok 3
Spójrz pod światło lampki
Połóż pod stołową lampką LED. Pomarańczowy odlew w tle = klisza kolorowa C-41 (Kodak, Fuji, ORWO NC19 / NC21). Bez odlewu, czyste czarno-szare = czarno-biały (Foton, ORWO NP 15/20, Ilford). Świecąca jak pozytyw (tam gdzie ciemno, jest faktycznie ciemno) = to slajd, nie negatyw — inna usługa, inny adapter w skanerze.
-
Krok 4
Przeczytaj nadruk na rancie
Każdy fabryczny negatyw 35 mm ma drukowane litery i cyfry na rancie obok perforacji. ORWO NC19 / NC21 = NRD, do 1990. KODAK GOLD / GC 200 = Kodak. FUJICOLOR / FUJI C200 = Fuji. ILFORD FP4 / HP5 = brytyjski czarno-biały. FOTON N15 / N20 = polski czarno-biały produkcji bydgoskiej. Średni format 120 ma oznaczenia na papierze nośnym — odwiń ostrożnie 2–3 cm i sfotografuj telefonem.
Jeśli po czwartym kroku nadal nie wiesz co masz, najprostsza droga to zrobienie zdjęcia: połóż negatyw na białej kartce pod stołową lampką, podświetl od dołu (kartka na szkle nad lampką), sfotografuj telefonem prostopadle. Wyślij zdjęcie razem z linijką w kadrze na nasz adres kontaktowy — typowo identyfikujemy w 24 godziny bezpłatnie. To samo robimy przy szklanych płytach: nie odwracaj sztywnej płyty na drugą stronę, sfotografuj zawsze od strony matowej (emulsja) i błyszczącej (szkło) osobno.
Co widzi laboratorium, a co widzi skaner z marketplace'u
Po identyfikacji formatu pojawia się drugie pytanie: czy nie mógłbym zeskanować tego sam w domu? Odpowiedź zależy od formatu i od oczekiwań. Dla 35 mm warto najpierw zobaczyć, co naprawdę produkuje typowy „Skaner Klisz" sprzedawany na Allegro za 150–250 zł — to ten, który dominuje w wynikach grafiki Google dla zapytania „skanowanie negatywów". Pokazujemy to samo ujęcie klatki Fuji Color HR 200 z 1989 r. zeskanowane dwoma drogami.
Dwie rzeczy, które „skaner za 200 zł" technicznie nie umie. (1) Głębia kolorów 8-bit oznacza 256 odcieni na kanał — wystarczająco do zdjęcia profilowego na Facebooka, za mało żeby zrekonstruować subtelne przejścia tonalne nieba lub cerę. Coolscan 9000 ED zapisuje w 16-bit (65 536 odcieni na kanał), co daje rezerwę dla korekcji koloru bez bandingu. (2) Brak Digital ICE — żaden konsumencki skaner USB nie ma osobnego źródła światła w podczerwieni, które oddziela kurz od emulsji. W praktyce: każde drobne ziarnko z 40 lat piwnicy pozostaje na skanie i wymaga ręcznej retuszy w GIMP-ie lub Photoshopie. 36 klatek = 36 godzin pracy, jeśli robisz to porządnie.
Średni format 120 — dlaczego tu nawet dobry skaner z Allegro nie wystarczy
Średni format ma osobny problem. Większość skanerów filmowych dostępnych w Polsce fizycznie nie akceptuje rolki 120 — rama jest zaprojektowana pod 24×36 mm i klisza 6×6 cm po prostu nie wchodzi. Wyjątkiem są tylko cztery modele: Nikon Super Coolscan 9000 ED (od dawna nieprodukowany, używane 8–14 tys. zł), Plustek OpticFilm 120 Pro (nowy ~9 tys. zł), Reflecta MF5000 (używane 1,8–3,6 tys. zł) i Epson V850 Pro w trybie tasoskanera z ramą do 120 (nowy ~3,3 tys. zł). To samo ujęcie 6×6 z aparatu Salut z 1978 r. (ORWO NP 20) na dwóch tych z urządzeń.
Epson V850 Pro akceptuje średni format, ale jego optyka nie wyciąga zadeklarowanych 6 400 dpi z dużej powierzchni 6×6 cm — niezależne pomiary filmscanner.info pokazują około 2 300 efektywnych dpi na klatce średnioformatowej. To wystarczy do wydruku 40×40 cm, ale nie do 60×60 cm wystawowego. Coolscan 9000 ED jest jedynym skanerem, który na rolce 120 dotrzymuje praktycznie 100 % swoich 4 000 dpi (3 900 zmierzone). Dlatego u nas średni format zawsze idzie na Coolscan, niezależnie od ceny w cenniku — to ten sam 1,49 zł za klatkę co dla 35 mm. Jeśli planujesz przyszły wydruk dużego formatu, średni format musi być skanowany na dedykowanym skanerze filmowym, nie na tasoskanerze.
Szklane negatywy — najcenniejsze i najbardziej narażone na zniszczenie w domu
Sztywne szklane płyty 9×12 lub 13×18 cm to fotografie wykonane w atelier portretowych przed 1939 r. — typowo portret rodzinny dziadków lub pradziadków, czasem grupowy z komunii, ślubu, święta. W naszym intake to 4,1 % zamówień z Polski, ale praktycznie 100 % najcenniejszych zdjęć w paczce. Niestety to też format, który najłatwiej zniszczyć próbą domowego skanowania.
Dlaczego skanowanie szkła w domu jest złą inwestycją. Żaden skaner filmowy nie akceptuje sztywnej płyty — głowica i prowadnice są zaprojektowane pod giętką kliszę przechodzącą między rolkami. Tasoskaner (Epson V370/V550) fizycznie przyjmie szklaną płytę, ale bez dedykowanego uchwytu emulsja stykająca się ze szkłem skanera tworzy plamy Newtona (interferencja) niemożliwe do usunięcia w postprocessingu. Próba „sfotografuję płytę telefonem na białej kartce" wprowadza falę interferencyjną od ekranu LCD i krzywą odpowiedzi sensora smartfona — odzyska może 40 % informacji z emulsji. U nas każda płyta szklana idzie na Epson V850 Pro z dedykowanym uchwytem dystansującym (płyta nie dotyka szkła skanera), z osobnym profilem dla suchych płyt bromowych, ręcznie kalibrowanym pod stronę emulsji. Cena to 3,49 zł za płytę — wyższa niż 35 mm, bo każda płyta jest pozycjonowana ręcznie, nie automatycznie z rolki.
Trzy ścieżki usługi — co wybrać po identyfikacji
Po czterech krokach diagnostycznych Twoje pudełko trafi do jednej z trzech kategorii w naszym cenniku. Każda kategoria to inny skaner, inna cena, czasem inna strona usługi.
Negatywy 35 mm małoobrazkowe
71,4 % polskich piwnic. Najczęściej ORWO, Foton, Fuji Color HR, Kodak Gold z lat 70.–90.
1925–dzisiaj (Leica i wszystko po niej)
- W naszym labie skanowane na Nikon Super Coolscan 9000 ED (4 000 dpi optyczne, Dmax 4,8) — referencja branżowa
- Cena u nas: od 1,49 zł za klatkę z early bird + zniżką wolumenową
- Czas: typowa kaseta 36 klatek = 1 dzień roboczy
- Digital ICE Pro usuwa kurz i rysy z emulsji w podczerwieni — bez tej technologii pył z 40 lat piwnicy musisz retuszować ręcznie
- Idziesz do: skanowanie negatywów 35 mm
Negatywy średnioformatowe 120 / 220 + wielki format
14,8 % + 1,9 % polskich piwnic. Salut, Lubitel 166, Pentacon Six, Moskwa-2/5; arkusze z atelier portretowych
1901–dzisiaj (rolka 120) i 1860–dzisiaj (arkusz 4×5/5×7)
- Coolscan 9000 ED akceptuje rolkę 120 (6×4,5 / 6×6 / 6×7 / 6×9) — adapter FH-869GR
- Arkusze wielkoformatowe skanujemy na Epson V850 Pro z dedykowaną ramą filmową
- Cena u nas: od 1,49 zł za klatkę (negatyw średniego formatu w cenniku to ta sama pozycja)
- Lubitel T-22 (75 mm f/4,5) realnie rejestruje ~40 lp/mm × 56 mm = ~2 240 efektywnych dpi — wyższe rozdzielczości to marketing
- Idziesz do: skanowanie negatywów (ta sama strona usługi, opcja 120/wielki format)
Szklane negatywy 9×12, 13×18, stereoskopowe
4,1 % polskich piwnic. Sztywne, kruche, często z atelier rodzinnych przed 1939 lub fotografii dokumentalnej
1851–~1939 (płyta sucha bromowa) — i kilka wyjątków po wojnie
- Skanowane wyłącznie na Epson V850 Pro z dedykowanym uchwytem do szkła — żaden skaner filmowy fizycznie nie akceptuje sztywnej płyty
- Cena u nas: od 3,49 zł za płytę (osobny cennik — wymaga ręcznego pozycjonowania)
- Każda płyta pakowana osobno w kartonową przegródkę — emulsja po jednej stronie matowa może odchodzić w wilgoci
- AI-rekonstrukcja dostępna jako opcja (+4,99 zł / płytę) dla emulsji z odchodzącym żelem
- Idziesz do: digitalizacja negatywów szklanych — osobna strona usługi
Pełny cennik z Polski — co zapłacisz po identyfikacji
| Format | Cena bazowa | Cena z early bird + maks. wolumen | Skaner | Strona usługi |
|---|---|---|---|---|
| 35 mm małoobrazkowy | 1,49 zł / klatkę | od 0,89 zł / klatkę | Coolscan 9000 ED (4 000 dpi optyczne) | digitalizacja-negatywow |
| Średni format 120 (6×4,5 / 6×6 / 6×7 / 6×9) | 1,49 zł / klatkę | od 0,89 zł / klatkę | Coolscan 9000 ED + adapter FH-869GR | digitalizacja-negatywow |
| Wielki format 4×5 / 5×7 cala | 1,49 zł / arkusz | od 0,89 zł / arkusz | Epson V850 Pro z ramką wielkoformatową | digitalizacja-negatywow |
| Szklane płyty 9×12 / 13×18 | 3,49 zł / płytę | od 2,09 zł / płytę | Epson V850 Pro + dedykowany uchwyt do szkła | digitalizacja-negatywow-szklanych |
| AI-rekonstrukcja (opcja) | +4,99 zł / sztukę | +4,99 zł / sztukę | Topaz Photo AI + ręczna kalibracja | Dodaj w koszyku |
Mechanizm cenowy jest stosowny: early bird –10 % za zwrot Pudełka wspomnień w 21 dni od otrzymania, plus zniżka wolumenowa rosnąca progowo (10 % od wartości 75 zł, 15 % od 150 zł, 20 % od 250 zł, 25 % od 500 zł, 33 % od 1 000 zł). Zniżki kumulują się multiplikatywnie do maksimum –43 %. Typowe rodzinne archiwum (3 kasety 35 mm po 36 klatek + 2 rolki 120 po 12 klatek) to 132 klatki × 1,49 zł = 196,68 zł — w przedziale 15 % wolumenu, więc realnie 196,68 × 0,90 × 0,85 = 150,46 zł za całość.
Najczęstsze pytania o rozpoznawanie formatu negatywów
- Czy potrafię odróżnić negatyw od slajdu samodzielnie?
- Tak — to najprostsza diagnoza. Slajd to obraz pozytywowy w plastikowej ramce (kartonowej, szklanej lub plastikowej, około 5×5 cm). Negatyw to długi pasek bez ramki, obraz odwrócony (jasne tam, gdzie w rzeczywistości ciemne). Pomarańczowy odlew w tle = negatyw kolorowy. Slajdy są inną usługą — skanujemy je na Coolscan 9000 ED z adapterem do slajdów, cena to 4,79 zł za sztukę.
- Mam pasek 35 mm, ale szerokość wskazuje 36 mm — czy to coś innego?
- Nie — to tolerancja Twojej linijki lub niewielkie odkształcenie kliszy po 40 latach przechowywania. Wszystkie negatywy 35 mm produkowane od 1934 r. mają szerokość 35,00 ± 0,025 mm zgodnie z normą ISO 1007 (poprzednio DIN 4524). Różnica 1 mm to pomiar nieidealnym narzędziem, nie inny format. Standardowa perforacja co 4,75 mm po obu stronach potwierdza identyfikację.
- Znalazłem rolkę, która wygląda na średni format, ale jest zwinięta w papierze i pomarańczowo-czarna. Co to jest?
- To niewywołana rolka 120 — i kategoryczne ostrzeżenie: nie odwijaj jej na świetle. Papier nośny chroni kliszę przed naświetleniem, a klisza pod spodem jest fotochemicznie czuła do dziś, nawet po 50 latach (czułość spada, ale nie do zera). Zapakuj rolkę z powrotem w torebkę światłoszczelną (folia aluminiowa wystarczy) i wyślij do nas — wywołamy ją w naszym laboratorium chemicznym i zeskanujemy w jednym zamówieniu. Cena wywołania to dodatkowe 39,99 zł za rolkę plus standardowa cena skanowania (1,49 zł za klatkę).
- Moja szklana płyta ma popękaną emulsję. Czy da się jeszcze zeskanować?
- Tak, ale wymaga to opcjonalnej AI-rekonstrukcji (+4,99 zł za płytę). Skanujemy popękaną płytę z większą rozdzielczością optyczną i kalibrujemy każdy pęknięty fragment osobno. Następnie nasza wewnętrzna procedura w Topaz Photo AI rekonstruuje warstwy między pęknięciami z otaczających pikseli. Nigdy nie próbuj „naprawiać" pękniętej emulsji sam — taśma klejąca, lakier do paznokci albo etanolowy klej do papieru rozpuszczają żelatynę bromową bezpowrotnie. Zapakuj płytę pomiędzy dwie tekturowe okładziny i wyślij — odeślemy płytę w identycznym stanie po digitalizacji.
- Czy mogę sam zeskanować szklane płyty na Epsonie V370/V550 z domu?
- Fizycznie tak — szklana płyta zmieści się na powierzchni tasoskanera. Ale wynik będzie zniekształcony przez plamy Newtona (interferencja optyczna między emulsją a szkłem skanera) i niemożliwy do skorygowania w postprocessingu. Trzy dedykowane różnice w naszym procesie: (1) dystansujący uchwyt utrzymuje płytę 1,2 mm nad szkłem skanera, (2) osobny profil ICC dla suchych płyt bromowych z lat 1920–1940, (3) ręczna kalibracja każdej płyty pod stronę emulsji (matowa vs błyszcząca). Konsumencki Epson V370 ma optyczne 4 800 dpi z tasoskanera ale na płycie szklanej daje efektywnie 1 500–1 800 dpi — różnica jest widoczna w portretach studyjnych.
- Ile kosztuje typowe rodzinne archiwum z polskiej piwnicy w EachMoment?
- Mediana naszych zamówień z Polski w 2025 r. to 173 zł brutto za całość. Składa się z około 110–150 klatek 35 mm (3–4 kasety) plus 1–2 rolki 120 po 12 klatek. Po zastosowaniu early bird (–10 % za zwrot Pudełka wspomnień w 21 dni) i zniżki wolumenowej z progu 150 zł (–15 %) cena efektywna wynosi typowo 130–180 zł. Szklane płyty (kiedy są w zamówieniu) dodają 17–35 zł za sztukę — typowo 1–3 płyty na archiwum, więc to dodatkowo 35–105 zł. Pełne wyliczenie własnej paczki znajdziesz w kalkulatorze wyceny — nie wymaga rejestracji, podaj liczbę klatek i format.
- Czy gwarantujecie zwrot oryginalnych negatywów po digitalizacji?
- Tak, zawsze. Po zeskanowaniu pakujemy negatywy z powrotem w te same koperty/koszulki, w których przyszły do laboratorium, i odsyłamy kurierem na Twój adres w Polsce. Szklane płyty pakowane są dodatkowo w indywidualne kartonowe przegródki ze styropianową wkładką dystansującą. Klatki uszkodzone (popękana emulsja, zlepione paski) są dokumentowane fotograficznie przed digitalizacją — udostępniamy zdjęcia stanu w razie reklamacji od poczty. Pełna gwarancja ubezpieczenia paczki: do 5 000 zł w cenie usługi.
Podsumowanie — od pudełka w piwnicy do świadomego zamówienia
Diagnoza polskiego archiwum negatywów to dosłownie 10 minut z linijką, lampką stołową i telefonem. Krok 1: zmierz krótszy bok. Krok 2: sprawdź sztywność. Krok 3: spójrz pod światło. Krok 4: przeczytaj nadruk na rancie. Po tych czterech krokach trafisz do jednej z trzech ścieżek cenowych: 35 mm i średni format od 1,49 zł za klatkę (Nikon Super Coolscan 9000 ED), szklane płyty od 3,49 zł za sztukę (Epson V850 Pro z dedykowanym uchwytem). Wyceniaj online w kalkulatorze EachMoment, a jeśli po Krokach 1–4 nadal masz wątpliwości — sfotografuj klatkę telefonem na białej kartce pod światło i wyślij nam zdjęcie: zidentyfikujemy w 24 godziny bezpłatnie.
Bez identyfikacji formatu przed wysłaniem zamówienia ryzyko jest dwukierunkowe: w jedną stronę przepłacisz za usługę, której nie potrzebujesz (skanowanie szkła w cenie szkła dla zwykłej kliszy 35 mm), w drugą stronę otrzymasz pliki niskiej jakości (rolka 120 zeskanowana skanerem 35 mm jako wycinek z większej całości). Dziesięć minut w piwnicy z linijką oszczędza tygodnia poprawek po stronie laboratorium i — co ważniejsze — gwarantuje, że portret pradziadka z 1934 r. trafi na właściwy skaner.
Powiązane artykuły
Slajdy Foton i Fotopan z PRL — ramki kartonowe vs plastikowe i co dzieje się z barwnikami po 50 latach
Komunia 31 maja — ostatni weekend i sześć dni na digitalizację albumu komunijnego mamy z 1972 roku